-

Marcin-K

Jeszcze będzie przepięknie. I rzecz jasna, normalnie.

Powiedziało się A i B, to trzeba powiedzieć C i zamknąć tę przedziwną trylogię trójkową, którą rozpoczałem czas jakiś temu pisząc o tajemniczych zniknięciach z "kultowej stacji radiowej" Anny Gacek a potem samego mistrza ceremonii Wojciecha Manna. Do tego wybitnego towarzystwa dołączył własnie nie kto inny jak zakurzony już nieco Marcin Kydryński, który na przełomie lat 90-tych i zerowych był dosłownie "wszędzie" i wszędzie był potrzebny - zupełnie jak w swoim czasie Oleksy. Była to wręcz modelowa kariera a'la przez Czerską do duszy. On ładny jak z obrazka, syn i mąż osób przykutych do mediów niczym Prometeusz do skały. Był to proto-celebryta, uformowany tak, aby w umysłach i sercach wypełnionych aspiracjami wywoływać prawdziwy pożar namiętności. Jazz, eleganckie kawiarnie, niski tembr głosu i dwudniowy zarost. Potem jednak to nagle wszystko się zarwało, Kydryńskiego zastąpili inni i dziś dowiadujemy się, że ów dżentelmen przetrwał wszystko, nieco może jedynie porośnięty pajęczynami, w katakumbach polskiego radia publicznego, gdzie - pierwsze słyszę, bo radia nie dotykam od wielu lat - prowadził jakąś bieda audycję o jakże wymownej nazwie "Siesta". Właśnie, prowadził. Bo już nie prowadzi. Twierdzi że ktoś mu "zniknął" jego wiekopomne dzieło z ramówki i on teraz i tak siedzi w domu bo ma jakąś kwarantannę. Jak to jednak bywa z zarażonymi, w tym przypadku trójkowirusem, i ten biedak ma się świetnie. Na tyle dobrze, że ma siłę i wolę żalić się światu poprzez gotowe mu pomóc jak się da zaprzyjaźnione media - takie jak na ten przykład Onet. Kydryński jest w tym wszystkim nieco inteligentniejszy od swoich poprzedników również powalonych trójkowirusem. Żali się ostrożnie, nie wskazuje dokładnie przeciwnika, ledwie szkicuje go cieniutkim pędzelkiem, tak aby wszyscy "piekielnie inteligentni" słuchacze trójki zrozumieli tę finezyjną aluzję.
Bez cytaciku się nie obędzie. Cytuję go, bo ten specyficzny trójkowy, egzaltowany do granic wytrzymałości zaśpiew jest dla mnie osobiście pewnego rodzaju fenomenem. Cytat ten jest zaczerpnięty z jakiegoś konta, chyba twitterowego, nazwanego "Ratujmy Trójkę":

"Zastanawiałem się dłuższy czas, jakim utworem moich słuchaczy dzisiaj przywitać i pokrzepić. I oczywiście pierwsze takie skojarzenie to była piosenka »Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie«. (...) To hasło niesie ze sobą bardzo wiele nadziei i to nie tylko na polu walki z wirusem, ale też na polu politycznym, społecznym. Także niesie nadzieję dla tych wszystkich, którzy są - co tu kryć - przerażeni tym, co się dzieje też w naszym programie, a dzieją się rzeczy zdumiewające i w mojej ocenie niewybaczalne".

A więc mamy już komplet i chyba nic więcej tu nie należy dodawać. Państwo co zachowują się w takich niby banalnych sytuacjach jak zwolnienie z pracy, tak jakby pozowali nieudacznie na ziemian usuwanych ze swych majątków. To są, tak oni myślą, właściciele dóbr. Uwielbiają kreować się na buntowników, wszak tak to radyjko zostało kiedys tam, za Urbana Urbanowicza jeszcze skonstruowane. Ludzie pracujący tam zostali dobrani nie bez klucza. Zapewne ci którzy  ich tam posadzili, zdawali sobie sprawę z ich kruchej konstrukcji psychicznej i wyjątkowej skłonności do popadania w licealne pretensje. Wystarczy nacisnąć odpowiedni guzik, a oni już w try miga wychodzą na scenę i rozdzierają szaty w sposób dla każdego w miarę normalnego człowieka będący powodem do schowania twarzy w dłoniach.

Zostawmy jednak na koniec tę Trójkę i zauważmy, że Kydryński przywołuje fragment piosenki zespołu Tilt, kolejnych reglamentowanych "wojowników" z komunizmem z czasów epoki, pod tytułem "Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie". Przypomnijmy dla porządku, że śpiewak zespołu Tilt, pan Tomasz Lipiński, śpiewał w swoim czasie ten protest-song na wiecach Platformy Obywatelskiej. To jednak też nie do końca najważniejsze. Wszak Kydryński marzy o tym, by było jeszcze kiedyś normalnie. A co to znaczy, normalnie, ktoś zapyta? Długo myślałem jak odpowiedzieć na to pytanie i nagle - niczym pomysłowy Dobromir - przypomniałem sobie, że spory czas temu Toyah poświęcił Kydryńskiemu znakomity tekst. Tekst ten bodajże nawet stał się częścią zbioru felietonów Toyaha wydanego przez Klinikę Języka. Nie wiem czy w tej chwili nie robię czegoś nie tak - mam nadzieję że nikt nie będzie miał o to do mnie pretensji - ale stwierdziłem, że zamiast puenty zalinkuję ten tekst Toyaha Miłość w czasie zarazy . Lepszej odpowiedzi na pytanie o sens normalności w wydaniu pana Kydryńskiego nie ma.



tagi: trójka 

Marcin-K
25 marca 2020 10:38
21     1395    10 zaloguj sie by polubić
komentarze:
stanislaw-orda @Marcin-K
25 marca 2020 11:16

jesli już to : Jerzy Janowicz Urbach

zaloguj się by móc komentować

atelin @Marcin-K
25 marca 2020 11:38

W sumie nie wiem za co wyleciała Gacek, może się publicznie wkurzała na PiS, może pochodzi ze starej komunistycznej rodziny..., mnie zadziwia po dzień dzisiejszy jak można było ją zatrudnić w radiu z wadą wymowy. Że to takie słodkie?

Mann bardzo solidarnościowo odszedł z nią - no pacz Pan jaka solidarność, kedy się już jest na emeryturze i nie ma się nic do stracenia, zwłaszcza, że jakieś radyjko da mu godzinę tygodniowo na antenie. Dla mnie Mann przepadł na początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy w przypływie szczerości opowiadał jak chodził na giełdę płytową i żenił płyty pastowane pastą do butów - bo błyszczały.

A Kydryński? Tego środowiska nic i nikt nie zmieni. Musiałby z Pieńkowską et consortes trafić do jednej stu osobowej celi z widokiem na niebo. Na długo.

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @stanislaw-orda 25 marca 2020 11:16
25 marca 2020 12:01

No tak poprawnio to powinno brzmieć. Moja wersja miała być pastiszem:)

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @atelin 25 marca 2020 11:38
25 marca 2020 12:03

Oni sami nie wiedzą za co wylecieli. Mają podpisane - jak to w korporacjach - jakieś lojalki, zgodnie z którymi nie mogą pluć oficjalnie na swojego byłego pracodawcę. Oni formalnie nadal są w pracy, tylko wykonują ją "zdalnie". Mają być głośnymi kontestatorami działań PiS-u i dobrze wiedzą że włos im z głowy nie spadnie. gadają więc jakieś egzaltowane kocopoły i podburzają "wielkomiejską inteligencję" lub tych co do niej aspirują.

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @Marcin-K
25 marca 2020 12:05

 Ludzie pracujący tam zostali dobrani nie bez klucza. Zapewne ci którzy  ich tam posadzili, zdawali sobie sprawę z ich kruchej konstrukcji psychicznej i wyjątkowej skłonności do popadania w licealne pretensje. Wystarczy nacisnąć odpowiedni guzik, a oni już w try miga wychodzą na scenę i rozdzierają szaty w sposób dla każdego w miarę normalnego człowieka będący powodem do schowania twarzy w dłoniach.

 Olejnik, koneksje MO, i Niedzwiecki /TW / Niedźwiecki został zarejestrowany pod pseudonimem „Bera”, a jego dokumenty zostały zniszczone przez bezpiekę w 1990 roku i z tego zniszczenia zachował się protokół.

A kto wtedy pracowal w radio i szefowal spoldzielniom studenckim?

Pamietam to towarzystwo z Lodzi, prowadzili studenckie radio w akademiku nr. 3/Wydzialu Mechanicznego/

-ciekawa jest tez zapewne historia B.Stanislawczyk w polskim radio...

 

 

zaloguj się by móc komentować

Draniu @atelin 25 marca 2020 11:38
25 marca 2020 12:37

W każdej szanujący się umowie o pracę jest zapis ,ze pracownik jest zobowiązany do bycia lojalnym względem firmy/pracodawcy.. Znając to towarzycho.. Pobierali pieniądze ,swoje programiki prowadzili.. A z drugiej strony pluli gdzie sie dało na swojego pracodawcę..  Takie to towarzystwo jest "honorowe" .

 

zaloguj się by móc komentować

chlor @Marcin-K
25 marca 2020 12:43

W tej paczce przykutych do mediów jest Marcin Meller. O istnieniu takich ludzi wiem  ze starych czasopism które przeglądam w poczekalni u dentysty.

Tam właśnie był wywiad z Mellerem który opowiadał, że gdy traci  pracę to spokojnie kładzie się na tapczan, bo wie że zawsze ktoś zadzwoni i zaproponuje jakąś redakcję do objęcia czy podobną fuchę.

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @chlor 25 marca 2020 12:43
25 marca 2020 12:44

Tak, jest spora grupa ludzi, którzy w rubryce - zawód wyuczony - mogliby wpisać - redaktor naczelny

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @chlor 25 marca 2020 12:43
25 marca 2020 12:47

Komitet Radia i Telewizji to dziedziczna twierdza nomenklatury (takiej lub innejj). 
Tak było za "głębokiego PRL-u i tak jest obecnie.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Marcin-K
25 marca 2020 13:23

"tak jakby pozowali nieudacznie na ziemian usuwanych ze swych majątków. To są, tak oni myślą, właściciele dóbr."

Jakże trafna analogia. Ale to pokazuje też skuces ziemiaństwa, sukces który był skutecznie manipulowany i niestety miał swój tragiczny koniec, ale zawsze w ich epoce to był sukces.

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @chlor 25 marca 2020 12:43
25 marca 2020 13:58

Normalnie facet jest podpięty stałym łączem z systemem. Taki ktoś jak on nie może zostać bez dobrej pracy, bo może pójsć gdzie indziej, "odwrócić się" i śpiewać na inną melodię. Coś chyba jak w służbach specjalnych. A jak mu się znudzą media, to pójdzie w "pijar".

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @ikony58 25 marca 2020 12:05
25 marca 2020 13:59

Tam chyba messieur Owsiak się też kręcił ze swoimi chińskimi ręcznikami...

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @Magazynier 25 marca 2020 13:23
25 marca 2020 14:01

Dlatego trzeba być ostroznym, bo za moment oni mogą ziemiaństwo "zrestartować" i objawią się nam jako nowi junkrzy z tradycjami sięgającymi pierwszych Piastów. Już się trochę takak zachowują zresztą.

zaloguj się by móc komentować

grudeq @Marcin-K
25 marca 2020 14:26

 Marcin-k, marcin Kydryński - przypadek? Nie sądze. 

Nie udzielałem się przy Trójkowych dyskusjach. Mi jakoś za dzieciaka zawsze lepiej pasowało RMF - i muzycznie, a jak była to jeszcze krakowska stacja, to siedziałem nad mapą krakowa i jeżdziłem razem z Brianem Scoteem, który mówił, ze oto na placu Matecznym jest korek.. i przynajmniej się nauczyłem topografii Krakowa.

pod koniec lat 90-tych słuchałem sobie listy przebojow, ale nie potrafiłem zrozumieć "specjalnego charakteru trójki" aż do 2002 roku, kiedy czytałem sobie dyskusję internetową pod artykułem o to, że następują zmiany w trójce. I nowy dyrektor tłumaczył, że trzeba troszeczkę trójkę zmienić.. bo muzyka etc... no a pod tym tekstem masa, dzisiaj by to nazwać, hejtu, że jak śmie dyrektor zmieniać, że trójka jest inteligencka.. etc (chociaż język jak najdalszy od inteligenckiego, jeżeli w ogóle taki jest).

A potem przez rok mieszkałem na mieszkaniu studenckim z fanką Trójki... a że to działo się w 2005 roku, to pamiętam jak jej nastrój w sprawie śmierci Ojca Świętego zmieniał się wraz z komentarzami w radiu. To znaczy najpierw był smutek i żal - a potem wściekłośc, że jak długo ma być ta żałoba i że ma już dośc słuchania w Radiu historyjek o żałobie po papieżu.... a i słynny Skwer Radiowej Trójki w Szklarskiej Porębie... byłem.. nie rzuciło na kolana.. Koniec końców, obecnie nic nie słucham w Radiu... i tyle. Dzisiaj sobie jeszcze przypomniałem notkę na wikipedi u Osieckiej... i jakby powiedział mój kolega.. Trójka to takie radio dla bananowej młodzieży. 

zaloguj się by móc komentować

onyx @Marcin-K
25 marca 2020 22:58

Z Trójki jak klocki domina odeszli też Jan Chojnacki, Jan Młynarski, Gaba Kulka i Wojciech Waglewski z synem. Musiała im już tam mocno doskwierać sytuacja w ktorej pracowali w polskim radiu ale nie mogli pluć na obecną władzę jak koledzy i przyjaciele z innych rozgłośni i środowisk. Może byli już postrzegani jako swego rodzaju zdrajcy pracujący dla słynnego kaczystowskiego reżimu?

https://www.onet.pl/muzyka/onetmuzyka/wojciech-waglewski-i-fisz-odchodza-z-radiowej-trojki/qv6etsc,681c1dfa

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @Marcin-K
26 marca 2020 04:19

"Wszak Kydryński marzy o tym, by było jeszcze kiedyś normalnie. A co to znaczy, normalnie, ktoś zapyta? "

Ano, zeby bylo tak jak bylo, jak to ladnie ujela heroina polskiej kinematografii, Agnieszka Holland.

Prawdziwe porzadki nalezaloby zaczac nie tylko od robienia porzadku na Powazkach, ale rowniez od wywiezienia tych ludzi [a niechby i z dobytkiem]

gdzies poza granice Polski. Moze byc Londyn, Hong-Kong, Paryz, czy jakas inna metropolia swiatowa. Tam by sie wreszcie odetchneli pelna piersia.

No i koniecznie buldozerem zrownac z ziemia Wilanow.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @chlor 25 marca 2020 12:43
26 marca 2020 04:28

"Tam właśnie był wywiad z Mellerem który opowiadał, że gdy traci  pracę to spokojnie kładzie się na tapczan, bo wie że zawsze ktoś zadzwoni i zaproponuje jakąś redakcję do objęcia czy podobną fuchę."

Meller to ten sam, ktory kiedys chwalil sie w Wielkiej Brytanii napisano o nim w tamtejszych gazetach, gdy byl naczelnym polskiej edycji Playboya.

Naczelny musi zawsze byc aspirujacy.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @Marcin-K
26 marca 2020 04:35

"Do tego wybitnego towarzystwa dołączył własnie nie kto inny jak zakurzony już nieco Marcin Kydryński, który na przełomie lat 90-tych i zerowych był dosłownie "wszędzie" i wszędzie był potrzebny - zupełnie jak w swoim czasie Oleksy."

 

Tutaj juz chyba po powrocie z afrykanskiej przygody, troche wymiety i chyba skacowany, bo wzrok ma mocno niespokojny.

ilustracja

 

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @Szczodrocha33 26 marca 2020 04:35
26 marca 2020 07:16

Aż się przestraszyłem, jak mi się twarz pokazała na ekranie laptopa w tym rozmiarze. Rzezywiście już lekkim menelem zajeżdża, ale oni tam tak mają ci wszyscy celebryci - i to kopiujją z zachodu - na co dzień noszą się na top look, a prywatnie i po domu zmieniają się w niechlujnych i niezadbanych meneli. Można to zaobserwować w pismach o celebrytach. Moja mama czasem to kupuje to wiem:)

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @onyx 25 marca 2020 22:58
26 marca 2020 07:19

No tak - widziałem tych waglewskich. Ten stary Waglewski to chyba rozkręcał z Owsiakiem WOSP i nawet nie wiem, czy gdzieś tam się krytycznie o nim nie wypowiadał. Tak czy siak to niezłe modele są - a ciekawsze jest jeszcze to, że w czasach Voo Voo w zespole Waglewskiego przygrywał na gitarze basowej niejaki Jan Pospieszalski. Tak, tak, ten Jan Pospieszalski. ..

Ja myślę, że ktoś ich do tego podkręcił, zachęcił. Ci wszyscy ludzie mają wielkie ego i jednocześnie umysł dziecka. Mogło być też tak, że oni poczuli - albo też im w tym ktoś pomógł - że ta władza się już kończy, zaraz przyjdzie nowa i już można zgrać bohatera.

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @grudeq 25 marca 2020 14:26
26 marca 2020 07:22

Tak, Marcin Kydryński to ja:) I jednocześnie Marcin Kędryna równiez.

Bo Trójka to jest taka Trybuna Ludu i Gazeta Wyborcza razem wzięte i spakowane z dedykacją dla ludzi z pretensjami do bycia "piekielnie inteligentnym". Ton który stamtąd dolatuje to jest pretensja w najgorszym możliwym wydaniu. I tego nie zmieni żadna władza, ani nowa "derektorka". Trójka taka musi być, bo się "piekielni e inteligentni" oburzają jak się im te krynicę mądrości zabiera albo zmienia. To jest - jak to często się ostatnio na SN pisuje - sprawa dla prof. Święcickiego.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować