-

Marcin-K

Samoprzegrywająca się wojna

Nie chcę absolutnie stawiać się w roli blogowego speca od polityki, pewnie już się nim nie stanę, ale czasami odczuwam coś w rodzaju słodko gorzkiej satysfakcji. Na przykład kiedy uda mi się coś w niej przewidzieć. Gorzki smak bierze się najczęściej stąd, że i samo odkrycie nie jest zazwyczaj specjalnie „odkrywcze”, ale i stąd że proroctwo okazuje się być niezwykle proste do wywiedzenia. Dlaczego proste? Bo tępa jest powtarzalność i surowość schematów jakimi opędza nas się politycznie. Do bólu przewidywalne są narracje, dekoracje, aktorzy, sekwencje zdarzeń następujące po sobie z żelazną nieodwracalnością. Z lodowatą konsekwencją wydarzają się wywrotki, reaktywacje, odwroty, ataki i kontrataki. Wciąż ci sami ludzie ślizgają się na tych samy skórkach od banana. Czytelność i przewidywalność ruchów politycznych staje się w przedziwny sposób tym większa, im bardziej klaruje się kontekst.

Od kilku lat widzimy szamoczących się we wnykach ludzi, którym jeszcze wczoraj wydawało się, że pisowska tłuszcza jest doszczętnie zaorana. Kiedy należałoby się cofnąć od krawędzi dachu, oni stawiają z ironicznym uśmiechem następny krok. Przypominają tych biednych ludzi z you tube którzy wkładają głowy do mikrofalówki i odkręcają je na pełny zycher.

Teraz mamy ten nieszczęsny strajk. Mój kolega z pracy, z którym lubimy się sprzeczać na ten sam od lat, temat zapytał mnie tuż przed inicjacją „protestu” rozgorączkowany, o to, co ja o tym myślę. Odpowiedziałem zupełnie bez namysłu, to co z automatu przyszło mi do głowy, jednocześnie kończąc służbowego maila. Jak to co? Będzie tak samo, jak zwykle. Kilka, góra kilkanaście dni emocji w mediach, najpierw wszystkiemu będą towarzyszyć emocje podobne do tych, kiedy w domu nagle wyłączają prąd i wyciąga się dawno nie używane świeczki, i w ogóle panuje atmosfera bezpiecznego i kontrolowanego poczucia uczestnictwa w nocnym biwaku. Taka chwila bawi dokładnie tyle - chwilę. Potem zaczyna męczyć nawet największego wielbiciela surwiwalu. Dla mnie to było oczywiste. Wieszczyłem jednak dalej: rząd nic im nie da, bo rządy nie dają pieniędzy strajkującym. A już na pewno nie strajkującym nauczycielom. Może ich rząd jedynie mniej lub bardziej finezyjnie zrobić w bambuko, na co zresztą zwykle zasługują. Strajkujący mogą wtedy już tylko robić dobra minę do zlej gry. Albo tez powrócić do roli ofiary pokazującej swoje rany telewizji. O tu, proszę pana, uderzył mnie funkcjonariusz. Potem najpewniej wydarzy się nagle coś, co zajmie media na najbliższe dni, a sam ten strajk skona gdzieś na zapleczu do wtóru brzmiącej niczym marsz pogrzebowy ciszy medialnej. Kolega zarzucił mnie wtedy opiniami wprost przeciwnymi. Trzeba coś zrobić z bałaganem w oświacie, którego to narobił PiS - wycedził. Nic już nie odpowiedziałem, bo nie widziałem sensu.

Nie dalej jak dziś rano ten sam człowiek, dzielny ninja III Rp, czyniąc nieprawdopodobne wygibasy semantyczne, nawoływał do wygaszania strajku, obudowując to tak przedziwnymi tezami, że aż i na mnie zrobiło to wrażenie.

Wszystko tu było nie tak. Aktorzy, dekoracje, scenariusz, budżet, reżyserzy. Nie to miejsce, nie ten czas, nie ta pora. Nawet soundtrack.


 

 



tagi: strajk 

Marcin-K
23 kwietnia 2019 19:43
26     1650    3 zaloguj sie by polubić
komentarze:
klon @Marcin-K
23 kwietnia 2019 19:59

wojna przegrana być musi gdy żołnierz wie, że kłamliwe hasła na sztandarach niesie....
( i "NKWD" na tyłach zabrakło )

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @Marcin-K
23 kwietnia 2019 20:06

Chciałoby się powiedzieć: jakie NKWD, taki natarcie...

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Marcin-K
23 kwietnia 2019 20:07

nie, no co znowu, soundtrack jest w porzo.

Nie jest to oczywista Sławomir, ale nie wymagajmy cudów.

Soindtrack obnażył jaskrawie to, czego są w stanie nauczyć kogokolwiek ci strajkujący nauczyciele i nauczycielki.

 

 

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @Marcin-K
23 kwietnia 2019 20:16

Z punktu widzenia sytuacyjnej satyry z pewnością był w porzo. Tyle że miał być rewolucyjną pieśnią, a stał się samopodpałką. No nie udało się to w ogóle w sensie operacyjnym. Nawet moi znajomi samurajowie przyznają półgębkiem: "niepotrzebnie śpiewali"

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Marcin-K 23 kwietnia 2019 20:16
23 kwietnia 2019 21:23

w porzo był w znaczeniu demaskacji zaprezentowanego poziomu  i gustu

zaloguj się by móc komentować


smieciu @Marcin-K
24 kwietnia 2019 11:08

To wszystko jest i było jasne. Stąd postawiłem pytanie: Dlaczego wzięli się za ten strajk skoro jasne było od początku jak się potoczy? Dałem nawet odpowiedź: Chodzi o wzmocnienie pozycji rządu PiSu oraz (co widzą wszyscy) pogłębienie zapaści w naszej publicznej edukacji. O ile rząd jest zasadniczo efemeryczny to już jego spuścizna, efekty strajku takie nie będą.

zaloguj się by móc komentować

JK @smieciu 24 kwietnia 2019 11:08
24 kwietnia 2019 12:54

Sądzę, że Broniarz i jego ferajna wraz całym zapleczem politycznym nie zauważyli, że schematy które do niedawna były skuteczne już się gawiedzi znudziły. Teraz są pewnie zdizwieni. Jak to? Do tej pory działało a teraz przestało? Co za cholerne społeczeństwo! Głupie Pisiory!

zaloguj się by móc komentować

onyx @smieciu 24 kwietnia 2019 11:08
24 kwietnia 2019 13:21

Taa i nawet Tusk na majówkę przyjedzie wzmacniać liberalną nogę Jarosława. Tylko wciąż nie wiadomo po co był Smoleńsk bez którego nie byłoby prezydenta Bronisława i drugiej kadencji PO/PSL a PiS byłby wzmocniony jak nigdy. To pewnie krótkowzroczność pracowników Systemu, pech taki i musieli wajchy o 180° przekładać z dnia na dzień. Ogień w szopie tylko w tej Warszawie jakoś nie wyszło ale to też pewnie celowe żeby z centrali drażnić "lud pisowski" różowym kołkiem ;) Te wszystkie Lisy i Hołdysy też już w dobrej zmianie ale jeszcze nie jawnie i na pół etatu. Jeszcze się wstydzą przyznać. Może tak być.

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @smieciu 24 kwietnia 2019 11:08
24 kwietnia 2019 14:09

Pytanie czy było jasne dla szefów zamieszania. Słuchając tych ludzi mam wrażenie, że oni są naprawdę mocno stuknięci i na dodatek żyją w świecie swoich iluzji i mogli tego wszystkiego nie przewidzieć. A poza tym nie rozumiem - strajk miał być wzmocnieniem rządu Pi-Su? Że niby taka ustawka z Broniarzem, czy coś śle zrozumiałem.

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @onyx 24 kwietnia 2019 13:21
24 kwietnia 2019 14:10

Ale tak swoją drogą to kiedyś Lisowi tlen podał nie kto inny jak szef tvp za poprzedniego PiS-u, o ile coś nie pomerdałem.

zaloguj się by móc komentować

smieciu @Marcin-K
24 kwietnia 2019 14:20

Ludzie, naprawdę macie tamtych za głupków? Tu jest pewne że ZNP zagrał na samoprzegranie. Rozróby robi się gdy rząd, jego sondaże są słabe a nie teraz gdy ludzie myślą o wypoczynku, wakacjach i są wkur... bo zarezerwowane urlopy mogą nie wypalić i kosztować pieniądze. Tu nie było nawet punktu zaczepienia zważywszy jak słabą pozycję mają nauczyciele.

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @smieciu 24 kwietnia 2019 14:20
24 kwietnia 2019 14:23

Karkołomna teza - wydaje mi się, że strajkujący, kimkolwiek są czy będą, nie są wstanie mieć wpływu na notowania rządu. Ani nie mogą ich poprawić ani podnieść. PO nie upadła przez strajki, choć i te przeciez były za ich kadencji.

Czyli  cała ta otulina medialna która napędzała pijarowo te strajki też uczestniczyła w spisku, czy to ona nie kapnęła się w czym uczestniczy?

zaloguj się by móc komentować

gerlach @smieciu 24 kwietnia 2019 14:20
24 kwietnia 2019 14:58

czytaj @bosona,

żiżek rules

1/ Nie jakośc nauczania, a warunki jakie stwarza państwo do nauki #StrajkNauczycieli

Jakość nauczania matematyki i przedmiotów ścisłych:

 

1 Singapur 2 Finlandia 3 Szwajcaria 4 Liban 8 Estonia 11 Słowenia 27 Ukraina http://www.ibe.edu.pl/pl/projekty-miedzynarodowe/pisa  ‼️ 39 Sri Lanka 44 Tunezja 45 Litwa 49 Polska‼️Tak dziś uczą specjaliści ZNP

zaloguj się by móc komentować

gerlach @Marcin-K
24 kwietnia 2019 15:00

na der onet by list, chyba wart przypomnienia

Na początku jedna uwaga. Publikowane przez Onet listy nie są podpisane. Nie wiem czy to decyzja redakcji czy prośba piszących. Ja nie zamierzam pozostawać anonimowym. Nazywam się Karol Winiarski. Jestem nauczycielem historii, wiedzy o społeczeństwie oraz edukacji prawnej w IV LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Stanisława Staszica w Sosnowcu. Przez 20 lat byłem w Sosnowcu radnym. W ostatnich wyborach kandydowałem na prezydenta miasta stojąc na czele niezależnego komitetu.

W moim programie jedno z najważniejszych miejsc zajmowały sprawy edukacji. Przegrałem z kretesem. Wygrał urzędujący prezydent, którego główną obietnicą było wybudowanie nowego kompleksu sportowego za kilkaset milionów złotych. Piszę o tym, żeby pokazać jakie są preferencje mieszkańców - jak przypuszczam - nie tylko Sosnowca. A także dlatego, żeby podkreślić, że nie jestem już w żaden sposób zaangażowany politycznie i nie zamierzam do polityki wracać.

 Jestem jednym z nielicznym nauczycieli w naszej szkole, który nie strajkuje. Uczestniczyłem w egzaminach gimnazjalnych, dwa razy byłem z moimi uczniami na turniejach debat oksfordzkich, jadę też do Oświęcimia w ramach miejskiego programu realizowanego przez kilka sosnowieckich szkół, prowadzę zajęcia dla maturzystów, pytam tych uczniów klas trzecich, którzy jeszcze chcą poprawić swoją końcową ocenę. Czuję narastający ostracyzm. Jak widać mój sposób rozumienia etosu zawodu nauczyciela jest trochę inny.

Pisząc o proteście, nie sposób nie wspomnieć o pieniądzach. Pracuję w jednej szkole. Po tzw. uśrednieniu etatu (pracujący w szkołach średnich wiedzą o co chodzi), mam niewiele ponad 18 godzin tygodniowo (ostatnio doszły mi dwie godziny nauczania indywidualnego). Nie mam wychowawstwa. Podobnie było również w roku ubiegłym. Moje całkowite wynagrodzenie w szkole w 2018 roku wyniosło prawie 63 tys. zł brutto czyli około 5 tys. zł miesięcznie. Swoją drogą nie wiem dlaczego żaden z wypowiadających się nauczycieli nie pokazuje swoich rocznych zarobków, które przecież w najbardziej wiarygodny sposób obrazują ich sytuację materialną.

 

REKLAMA

Czytając listy moich strajkujących kolegów i koleżanek zgadzam się z większością zawartych tam twierdzeń i opinii. Rzeczywiście rozrost biurokracji w ostatnich latach zabija sens nauczania. Rzeczywiście nikt nam najczęściej nie płaci za zajęcia dodatkowe, a kwestia opieki w czasie wielodniowych wycieczek od lat nie jest uregulowana w prawie i nikogo, a zwłaszcza związków zawodowych, kompletnie to nie obchodzi. Rzeczywiście nowa siatka godzin w liceach i podstawa programowa przedmiotów humanistycznych cofa nas o kilkadziesiąt lat. To wszystko prawda. Tylko co to ma wspólnego z jedynym postulatem strajkowym czyli zwiększeniem wynagrodzenia zasadniczego?

 

Czy podniesienie pensji, wszystkim po tyle samo (kwotowo czy procentowo) zmniejszy biurokrację, ureguluje kwestię zapłaty za opiekę nad uczniami w czasie wycieczek, doprowadzi do zmiany podstawy programowej? Wręcz przeciwnie. Podniesienie płac zakończy wszelką dyskusję. Nie ma bowiem zorganizowanej i wpływowej organizacji nauczycielskiej, która by te sprawy podnosiła, a związki zawodowe po prostu nie są tym zainteresowane. Liderzy związkowi od lat nie pracują w zawodzie i nie mają najczęściej pojęcia o tym, co się dzieje w szkołach. Świadczy o tym chociażby wypowiedzieć wiceszefa ZNP, który protestował przeciwko udziałowi nauczycieli z innych szkół w komisjach egzaminacyjnych. Tymczasem jest tak od kilkunastu lat.

Nic w tym kierunku nie zrobią politycy szczebla krajowego, którzy dobrze wiedzą, że każda proponowana zmiana wywoła gwałtowny opór znacznej części nauczycieli (zwłaszcza tych starszych), gorliwie wspieranych przez związki zawodowe. Samorządy obciążone dodatkowymi kosztami będą szukały oszczędności jeszcze bardziej ograniczając ilość płatnych godzin pozalekcyjnych, likwidując nauczanie w grupach, czy po prostu odsuwając w czasie najpotrzebniejsze nawet remonty szkół i przedszkoli. Czy o to Wam chodzi?

 

REKLAMA

Zasadniczym problemem systemu płacowego w szkolnictwie jest brak motywacji do lepszej pracy. Wysokość pensji zależy od stopnia awansu zawodowego, długości zatrudnienia (dodatek stażowy), pełnionej funkcji (wychowawstwo), a przede wszystkim od ilości godzin lekcyjnych. Ilości, a nie od jakości nauczania, zaangażowania nauczyciela i uzyskiwanych efektów. Dodatek motywacyjny, który wynosi zwykle kilka procent wynagrodzenia nie motywuje do niczego. Podobnie jak niewiele wyższe nagrody dyrektora przyznawane raz w roku.

 

Sukces strajkujących, który zresztą jest więcej niż wątpliwy, zakonserwuje obecny system oświatowy. Na dodatek za kilka lat problem powróci, ponieważ o żadnych podwyżkach w przyszłości w postulatach strajkowych nie ma mowy. To oznacza, że dwa, trzy lata znowu się okaże, że realna wartość wynagrodzeń spada tak jak to było od 2012 roku. Jedynym sensownym rozwiązaniem byłoby powiązanie pensji zasadniczej z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej. Wtedy płace nauczycielskie rosłyby wraz z rozwojem polskiej gospodarki. Ale takiego postulatu związki nie zgłaszają. Dlaczego? Ponieważ przestałyby być potrzebne i zapewne dość szybko straciłyby znaczną część swoich członków. A wtedy funkcjonariusze związkowi musieliby wrócić do szkoły. Koszmar. Dla nich. I przypuszczam także dla uczniów.

Autorytet nauczyciela nie ma wiele wspólnego z wysokością pensji. Jeden z piszących wskazywał na ogromną rolę polskiej inteligencji w przeszłości. Mam nadzieję, że to czas przeszły dokonany, ponieważ taką rolę ludzie wykształceni Polacy odgrywali w najtrudniejszych dla Polski i Polaków czasach – zaborów, okupacji, komunizmu. Ale nawet wtedy ci, którzy nieśli "kaganek oświaty" nie pytali się, ile za to dostaną. Autorytet nauczyciela buduje się codzienną pracą i postawą. Buduje się go latami, a można zniszczyć nawet jednym posunięciem. Do takich należy decyzja o niewystawianiu tegorocznym maturzystom ocen końcowych i odmowa udziału w konferencjach klasyfikacyjnych.

 

REKLAMA

Nawet jeżeli dla kogoś sprawy finansowe są najważniejsze, to nie ma moralnego prawa wykorzystywać do walki o swoje materialne interesy uczniów, przed którymi być może najważniejszy egzamin w ich życiu. I dlatego apeluję do wszystkich moich kolegów i koleżanek aby tego nie robili. Szkoła jest przede wszystkim dla uczniów. Oni są najważniejsi. Oni czekają na Waszą decyzję. Nie narażajcie ich na dodatkowy niepotrzebny stres. Wystawcie im oceny końcowe i zatwierdźcie klasyfikację klas maturalnych. Zróbcie do dla nich.

 

 Karol Winiarski

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Marcin-K 24 kwietnia 2019 14:10
24 kwietnia 2019 15:07

To rodzaj polisy ubezpieczeniowej, że gdy karta (polityczna) się znów  odwróci, może liczyć na wzajemność.

zaloguj się by móc komentować

klon @smieciu 24 kwietnia 2019 14:20
24 kwietnia 2019 15:13

Akceptuję wersję o "wzmocnieniu" rządu. Jednakże brak w tej wersji jednego - powód.
Gdy PiS osiągnie "dyktaturę" to....co nam grozi? (poza wszechwładzą aparatu państwa, bo to jasnym jest z automatu). Nie kupuję narracji KODomitów o ........faszyźmie :-) , zatem?
Jak zawsze gospodarka.....  Klin między RFN i Rosją? Kontrola hub'a na Jedwabnym Szlaku przez....?

zaloguj się by móc komentować

klon @gerlach 24 kwietnia 2019 14:58
24 kwietnia 2019 15:29

Slavoj Žižek - językowy prestidigitator :-)

zaloguj się by móc komentować

smieciu @klon 24 kwietnia 2019 15:13
24 kwietnia 2019 15:35

Tak szczerze to trochę prowokacyjnie pisałem o wzmocnieniu rządu :) Ale po prostu tak to wygląda. Pisałem bo wciąż nie ma jasnej koncepcji skąd się ten strajk wziął. I chciałem by doszło do jakiejś ciekawszej dyskusji. Na pewno nie wziął się po to by zaszkodzić rządowi.

W tym momencie mamy następujące efekty:

1. Rząd ogólnie zyskuje ale być może nie jest to najważniejsze.

2. Prestiż nauczyciela spada. Zwłaszcza gdy się np. przeczyta to co wyżej napisał gerlach. Nauczyciele podkładają się skupiając się na kasie. A nie na biurkracji itp. To oznacza że ich tak naprawdę nie interesuje nauczanie. Stali się zwykłymi urzędasami, posłusznymi biurokratami. Będą wypełniać te papierki i przy okazji mieć usprawiedliwienie że nie mają czasu dla uczniów. Jest to dla nich ok, jeśli dostaną za to kasę.

3. Prestiż ZNP spada a to oznacza że nauczyciele staną się jeszcze mniej zorganizowani podatni na wszelkie odgórne rozporządzenia, czy też lokalne gierki.

4. I te lokalne gierki mnie ciekawią teraz najbardziej. Szkoły są kontrolowane przez partyjnych dyrektorów z nadania samorządów. Może dojść teraz do różnych czystek, których efektem będzie jeszcze większe zglebienie szkół. Ja akurat u siebie obserwuje taki jeden przypadek na żywo. Kiedy dyrektorką została z nadania PiS kobita o poziomie umysłowym ucznia szkoły specjalnej, którą kręci. 2 razy oblała weryfikację z kuratorium. Kompletnie nie ma pojęcia o niczym poza jednym: gierkami jak tu napuścić jednych na drugich, tępić tych co się stawiają. Nawet nie chce mi się opisywać tej patologii, którą urządziła. Nie uwierzylibyście. W każdym razie teraz będzie raj dla takich co to lubią. Porobiły się podziały, świetny moment by promować swoich a tępić nie swoich. Jak wiadomo najbardziej stawiają się ci, którym się chce, którzy mają jakąś ideę. Oni polecą pierwsi, bo oni jako jedyni są w stanie wystąpić przeciwko partyjnym układom (opcja polityczna często tu nie odgrywa większej roli). I tak mnie ciekawi czy właśnie nie o to chodziło choć troszkę to zaskakuje. Po co w sumie urządzać te strajki skoro i tak szkolnictwo sypie się tak jak to ktoś po 1989 roku sobie zplanował.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Marcin-K
24 kwietnia 2019 15:43

>  Jak wiadomo najbardziej stawiają się ci, którym się chce, którzy mają jakąś ideę.

To a propos nauczycieli i dyrektorów szkół? Najbardziej podskakują zaangażowani i ideowi? Serio? :-D

 

zaloguj się by móc komentować

klon @smieciu 24 kwietnia 2019 15:35
24 kwietnia 2019 15:51

To ja odpowiem, że moje dwa końcowe stwierdzenia/pytania traktuję serio.....
Wszystkie opisane punty od 1 do 4 wspierają działnia ......Systemy :-)))))
Ale uważam, że "system" posiada imię  i nazwisko, a co najmniej nazwę w rejestrze na Jersey.

 

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @smieciu 24 kwietnia 2019 15:35
24 kwietnia 2019 15:55

Ale wydaje mi się, że nie ma co tworzyć jakichś wysmakowanych teorii. Tam są te same problemy co w każdym post-PRL-owskim bycie w III rp: postkomuniści okazują się być gorsi niż sami "komuniści". Bierzesz taką oświatę, przykładasz ją do tej prl-owskiej i od razu widzisz, że tamta przy swoich wszystkich wiadomych mankamentach wypada o niebo lepiej. I tak jest niemal ze wszystkim. Beton post-komunistyczny plus euro-entuzjaści. Na to masz nakładkę unijną, czyli deprawację i marksizm w jednym pakiecie - w formie "zmian programowych". A strajk jest już tylko konsekwecją. Zorganizowali go do spółki betoniarze ze związków zawodowych i politycy totalnej opozycji. Wystarczy wejść do byle szkoły i posłuchać jaki światopogląd jest najbardziej tam powszechny, a więc mięso armatnie samo się zgłosiło do wojny. Każdy przy tym strajku chce teraz zrobić jakiś interes.

zaloguj się by móc komentować

smieciu @przemsa 24 kwietnia 2019 15:43
24 kwietnia 2019 16:49

Nie wiem co masz na myśli przemsa. Ja pisałem w każdym razie w kontekście ogólnym, że oni są w stanie się wyłamać zarówno z opcji stajkujemy (bo postulaty się głupie) jak i nie strajkujemy (zróbmy coś wreszcie ze szkołą). Nie chodzi mi akurat o ten akurat strajk ale ogólnie. W szkołach różne rzeczy się dzieją bez przerwy mniej widowiskowe. I tacy nauczyciele, którzy chcieliby uczyć a nie odbębniać pobyt w zakładzie pracy bywają solą w oku dla innych. Jeśli jest okazja to czemu się ich nie pozbyć. W tym akurat wypadku można im przypiąć łatkę łamistrajka, nikt ich nie będzie żałować. Taka opcja zwłaszcza jest możliwa w ośrodkach miejskich (z których większe jak wiemy są ostoją PO, ZNP).

Ale tak jak napisałem wyżej. To jedna z opcji. Może ktoś ma ciekawsze pomysły.

zaloguj się by móc komentować

smieciu @Marcin-K 24 kwietnia 2019 15:55
24 kwietnia 2019 16:57

Mięsko armatnie raczej rzucane jest na wojnę niż tak samo z siebie rusza :) I tak też było tym razem. Trudno ich przecież posądzać o samodzielne pomysły ;) Dopiero wytyczne z góry ich zaangażowały. Ale po co właśnie?

Tyle szumu o burzę w szklance wody? Mnie zawsze drażnią takie samobójcze inicjatywy. One sugerują że powinno być coś więcej. W tym momencie ZNP kompromituje się zasadniczo. W przyszłości będzie im dużo trudniej o taką akcję. Mam na myśli więc że skoro się za to wzięli to powinno być przemyślane, zakończyć się ich sukcesem. Porażka bowiem skazuje ich w sumie na odejście. Drażni mnie ta bezsensowność, głupota. Dlatego szukam wyjaśnienia.

zaloguj się by móc komentować

klon @smieciu 24 kwietnia 2019 16:57
24 kwietnia 2019 17:20

Przepraszam, że się wtrącę..... 
Jak popatrzeć na wszystkie akcje "opozycji" od 2015....to projekt WIOSNA wygląda najlepiej.
Ciamajdany i inne protesty, no "pożal-się-boże".
Wygląda, jakby pozostawiono opozycję bez większego wsparcia z Centrali....

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @smieciu 24 kwietnia 2019 11:08
25 kwietnia 2019 09:00

...pogłębienie zapaści w naszej publicznej edukacji.

pod tym zaimkiem wskazującym "naszej" podpisują się antysystemowcy od Atlantyku do Odry. Tu i tam ta sama tonacja pojękiwania nad schyłkiem edukacji publicznej. Ehhh, aż ciśnie się ta krótka, zgrana fraza: Komu to służy?

Ta zapaść rozumie się no i to pojękiwanie też.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować