-

Marcin-K

Sex w niewielkim mieście

Korzystając z kilku dni urlopu, wybrałem się w tygodniu na tak zwane miasto. W Pruszkowie właściwie w tej chwili tylko śpię, praca w Warszawie zajmuje mi tyle, że widuję moje rodzinne city jedynie w scenerii wieczornej lub weekendowej. Tymczasem jak się okazuje toczy się tu jakieś codzienne życie.

W przeciągu kilkunastu ostatnich lat Pruszków przeżył coś w rodzaju społecznej lobotomii. Wszechobecni żule zostali zepchnięci do maleńkich rezerwatów i są właściwie niewidoczni. Nierówne chodniki pamiętające prl zamieniły się w kostkę bauma, sklepy w salony piękności, banksterskie komisariaty i żabki. Żabki na mojej ulicy są trzy, słownie: trzy. W przyśpieszonym tempie znikają kioski, w tych które ocalały siedzą smutne starsze panie i czekają na nieuniknione. Kiedyś w Pruszkowie nie było żadnej knajpy, odkąd zamknięto niesławną „Uroczą”. Teraz mamy wszystko, Mc Donalda, jadłodajnie „jak w domu”, włoską kuchnię, sushi. Można tam spokojnie pójść coś zjeść bez obawy, że dostanie się po twarzy.

Funkcjonują tu niesamowite miejsca, gdzie stare miesza się z nowym. Trzeba to nazwać wprost: miasto moje zmienia się w klasyczny lemingrad i jak się komuś to nie podoba, to może się przenieść w Bieszczady. Coraz mniej ruder, coraz więcej apartamentowców, jak to mówi się u nas: Pruszków pięknieje i będzie jeszcze piękniejszy. W wyborach do PE wygrała u nas ze sporą przewagą Koalicja Europejska.

Po wąskich pruszkowskich ulicach zalanych upałem ścigają się samochody i z wyraźną niechęcią przystają na pasach i skrzyżowaniach. Wszystkim gdzieś się śpieszy jakby miało nie być jutra. Ludzi w okolicach południa całkiem sporo kręci się po mieście. Można tak sobie iść i bawić się w nadaremne liczenie kolejnych osobniczek i osobników pozbawionych jakiegoś tatuażu, aż dziwne że nikt jeszcze nie zrobił do tego jakiejś apki.

Ale dość tych narzekań. W mieście funkcjonuje też kultura. Wybudowano tu kilka lat temu ogromne „centrum kultury” za jakieś koszmarne pieniądze, bodajże siedemdziesiąt milionów (oficjalnie), bo budynek trzeba było budować na bagnach (a jak, co, my nie damy rady?) co jak wiadomo wiąże się z gigantycznymi kosztami.

No bo wiadomo – mała działka, to problem z miejscami parkingowymi. Trzeba iść w parkingi podziemne, współczynniki z warunków zabudowy są bezlitosne, skończyło się na jedynie dwóch kondygnacjach podziemnych i palowaniu, no bo te bagna... Dziś dojeżdżając do Pruszkowa alejami jerozolimskimi w stronę Grodziska Mazowieckiego można podziwiać ponurą sylwetę tego czegoś, i proszę nie pomyśleć, że mamy tutaj swój własny bunkier hitlera. To centrum kultury, przypominam. No i jak centrum kultury, to i kultura. Niebawem ma się w nim odbyć taki oto spektakl:

 

---

„To tylko sex!” to rozpustnie śmieszna i interaktywna sztuka dla dorosłych! To wielki przebój West Endu w opracowaniu artysty kabaretowego Szymona Jachimka – związanego z kabaretem Limo. Reżyserem sztuki jest Giovanni Castellanosa - znany z reżyserowania hitu Boeing, Boeing. Z takim składem „To tylko sex!” z całą pewnością okaże się jednym z najlepszych spektakli komediowych tego sezonu! Aktorka Olga Bołądź z dużą dozą pikanterii i humoru przedstawi cenne rady i wskazówki które wzbogacą życie erotyczne wszystkich, bez wyjątków?

Jeżeli jednak jesteś jednym z niewielu szczęśliwców, którzy nie mają problemów ze swoim życiem seksualnym – nie rezygnuj z dobrej zabawy – przyjdź, przyprowadź znajomych i podziel się swoją radą! Humor i śmiech pozwolą na większą otwartość z przymrużeniem oka ? Kup bilet na hit „To tylko sex!” – duża dawka śmiechu przez łzy gwarantowana! Gorąco zapraszamy!

---

Ujmując rzecz w skrócie tak się odbywa komunikacja pomiędzy mieszkańcami miasta i władzą samorządową, która ma nieograniczony dostęp do pieniędzy podatników. To jest wasz poziom, mówi władza, a lud chętnie wali na „spektakle”. No i co to komu przeszkadza, zapytałby mnie pewnie pierwszy lepszy mieszkaniec Pruszkowa.

Centrum kultury to jest pan pikuś. Wywalono tutaj w trudzie i znoju całkiem sporą galerię handlową. Jest to miejsce przeokropne, przygnębiające, ale jedynie dla kogoś kto nie rozumie dzisiejszych czasów i pęta się po kościołach. W miejscu gdzie powstało to coś, wyburzono zabudowania należące do kompleksu fabryki obrabiarek.

Założono ją sporo przed wojną, działała całkiem prężnie za prl-u. Pracował tam mój wujek, nie obcyndalał się, zapisał się do partii i dostał mieszkanie w bloku. Narzekał na bliskość zsypu na klatce schodowej i potworny reżim dał mu inne, lepsze. Mieszkał, cóż za przypadek, piętro wyżej nad pewnym dziennikarzem prawicowym, który do dziś czasami gdzieś się pokazuje i każe się nazywać dziennikarzem śledczym. Świętej pamięci ciocia opowiadała, że w mrocznych czasach kazał wynieść się z klatki dzieciom roznoszącym za poruczeniem księdza święte obrazki. No ale to dygresja, fabryka obrabiarek nie oparła się rzeczywistości. Może nie tworzono tam technologii z kosmosu, może trzeba by było to jakoś unowocześnić, no ale jakoś się nie udało. W Pruszkowie położono w ten sposób całą masę zakładów przemysłowych. Był Porcelit, były Ołówki, kredki z misiem, były zakłady kolejowe i jeszcze kilka mniejszych. Zostało tyle. Obrabiarka za szybą w przepięknej galerii handlowej.

 

 



tagi: pruszków 

Marcin-K
15 czerwca 2019 11:07
13     1240    2 zaloguj sie by polubić
komentarze:
TomaszM @Marcin-K
15 czerwca 2019 11:54

> ...  Zostało tyle. Obrabiarka za szybą w przepięknej galerii handlowej

Mam taką intuicję że może to dobry symbol naszej transformacji ustrojowej.
Tylko co by on oznaczał ... hmmm :-)

Zamiast fabryk produkujących coś konkretnego -> galerie handlowe.
Zamiast
   producentów - półniewolników bez własności prywatnej
      ->
   konsumenci na kredyt.

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @Marcin-K
15 czerwca 2019 12:13

Po tym opisie Pruszkowa, trudno sie dziwic, ze pan Bakiewicz nie mial tam szans. Przeciez tam wszyscy aspiruja.

Ciagle zachodze w glowe, jak to jest, ze jednak przytlaczajaca wiekszosc  spoleczenstwa uwaza, ze te wspolczesne swiatynie-tzw.galerie handlowe (chyba tylko w Polsce nie wiedziec czemu przeforsowano taka przewrotna nazwe, chyba po to zeby calkiem z glow wyrugowac inne znaczenia slowa galeria), to jest cos lepszego, co stawia nas w jednym rzedzie z cywilizowanym swiatem. Techniczna nazwa centrum handlowe nikogo na tzw zachodzie nie podnieca, jedzie sie szybko na zakupy i wraca do zycia. W Polsce robi sie z tego jakis rytual, widze to wsrod znajomych nastolatkow. Synonim "lepszego" i "luksusowego". Smutne.

I pani Olga jako seksedukatorka. Zalamka.

 

 

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @TomaszM 15 czerwca 2019 11:54
15 czerwca 2019 12:20

No i dlatego wymieniono tutaj społeczeństwo. Starsi się zestarzeli, młodsi wyjechali, zostało niewielu którzy chcą tu życ z własnej woli. Kto może ucieka na wieś.

Pod miastem jest jeszcze wielki hub biedronki który przypomina guantanamo. Najbliższa okolica tam pracuje na magazynach. To trzeba kiedyś opisać.

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @jestnadzieja 15 czerwca 2019 12:13
15 czerwca 2019 12:25

Pruszków był jeszcze w czasch I wś w zasadzie wsią, wktórej nagle pobudowano sporo fabryk i zakładów przemysłowych. Po 45 roku gładko tu weszła komuna, ale jednak przemysł utrzymała. Dziś ludzie kręcący się przy władzy w mieście to sama lewica, nawet bidny PiS tu nie ma szans. W poprzednich wyborach kandydat z PiSu na prezydenta mówił, że może warto się zastanowić czy trzeba wydawać pół budżętu miasta na "centrum kultury", przepłacone i niepotrzebne miastu w tym rozmiarze. Dostał jakieś 15% głosów. Tak - takie powinno być haśło miasta. Pruszków: miasto aspiracji.

Bąkiewicz to inna sprawa. Dostał tu 4,5 % w wyborach prezydenckich, co ja jednak znając moje miasto uważałbym za spory sukces. Jedna moja znajoma która trzyma się w Pruszkowie mocno jeśli chodzi o urzędy nazwała go neonazistą. Ja fanem Bąkiewicza nie jestem. On jest człowiekiem rzeczywiście ideowym, tutaj miasto jest małe, on wraz z ONR-em organizuje w mieście różne spotkania, wykłady, był film Lutra. I za to go tu oszczędzę. Bo jego działalność w polityce centralnej jest skażona pewnym złym podejściem, które nigdy nie pozwoli im wyjść poza kontrolowaną niszę.

zaloguj się by móc komentować

Jerzy-Benedykt @Marcin-K
15 czerwca 2019 13:24

Dziś mam grilla z kolegami z Technikum Mechanicznego, matura 1970. Cały Pana wpis jest mi bliski do bólu. W Mechanikach miałem "warsztaty", jednodniowa cotygodniowa styczność z żywym warsztatem przyszłej pracy. Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego są kolejną fabryką znaną mi od środka. Odczuwam "transformację" z wielką przykrością na własnej skurze. Na ul. Stalowej przeczytałem kilka lat temu, że fundatorami fabryki, w okresie między wojnami, była Polonia amerykańska, ciekawe kto przejął grunt.

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @Marcin-K
15 czerwca 2019 13:49

W ZNTK wiele lat pracowała moja mama, miałem tam parę kroków. One miały w ogóle nazwę im. Ho- Chi-Mina, a moja podstawówka im. przyjaźni polsko-wietnamskiej. To ciekawe.

Jest fajna strona ze zdjęciami z czasów przedwojennego rozwoju fabryki. Tylko dziś nie działa mi link.

www.cbko.pl

zaloguj się by móc komentować

Jerzy-Benedykt @Marcin-K 15 czerwca 2019 13:49
15 czerwca 2019 14:11

Nie wiem która podstawówka miała imię przyjaźni p-w. Ja skończyłem ósemkę W. Broniewskiego. W CBKO, moim pierwszym miejscu pracy dzięki znajomościom, wytrzymałem tylko 2.5 roku. Mieszkałem na 3 maja róg Guzikowej.

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @Jerzy-Benedykt 15 czerwca 2019 14:11
15 czerwca 2019 14:51

Przyjazni p-w była dziewiątka, na Zbikowie przy Mostowej w stronę kościoła. Ja mieszkałem blisko, przy Gwardii Ludowej (ale to były piękne nazwy), to jest też odnoga 3 maja.

zaloguj się by móc komentować

Andrzej4 @Marcin-K
15 czerwca 2019 17:54

Pruszków, Piastów,Warszawa Wola i Służewiec Przemysłowy. Wszędzie tak samo. Likwidacja polskiej elektroniki (nie mam na myśli fabryk lamp – byliśmy drugim na świecie producentem lam, po Nigerii, ale supernowoczesne linie technologiczne – syndykiem był szyfrant z ambasady w Paryżu) i zamiana fabryk na siedziby banków (Wola – BGŻ i Kredyt Bank) i apartamentowce i biura (Mordor - Służewiec; inna rzecz, że fabryki w centrum miast to był chory pomysł).

Opis codzienności znakomity.

 

zaloguj się by móc komentować

chlor @Marcin-K
15 czerwca 2019 19:08

Mi od zawsze Pruszków kojarzył się tylko i aż z ołówkami. Na każdym olówku pisało "Pruszków". Podobnie Sianów z zapałkami. Teraz w Sianowie jest tylko muzeum zapałek.

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @Marcin-K
15 czerwca 2019 19:44

O, aa to dziwne trochę, bo większości ludziom Pruszków kojarzy się tylko i wyłącznie wiadomo z czym:)

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @Andrzej4 15 czerwca 2019 17:54
15 czerwca 2019 19:45

Myślę, że nawet jeśli to był chory pomysł, to powinno się raczej przesunąć centrum miasta a fabryki zostawić. Tak pewnie zrobiliby ludzie rozumni. No ale u nas inne pieśni wtedy leciały.

zaloguj się by móc komentować

Andrzej4 @Marcin-K
16 czerwca 2019 11:06

Oczywiście, nie należałko fabryk budować w centurm, ale skoro już były, to nie należało ich zamykać

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować