-

Marcin-K

Ślepnąc od jakości

Okres przedświąteczny i świąteczny sprawił, że moja aktywność towarzysko-rodzinna wyraźnie wzrosła. Wiedząc jaki maraton mnie czeka, obiecałem sobie solennie, że nikt ani nic nie namówi mnie do udziału w standardowym dla młodej III rp „small talku”, czyli w dyskusjach na temat złego PiS-u, narastającego smogu, księży-pedofili i łamania konstytucji. Chęci to jedno, obietnice to jeszcze coś innego, a rzeczywistość sobie. Choć szło mi nieźle. Gdy tylko ktoś zaczynał mi coś gadać o reżimowej TVP, to już wiedziałem, że stwierdzenie, iż oglądany przez „was” TVN to propaganda jednak lepszej jakości, nic tu nie da, i załatwiałem sprawę kiwnięciem głową i magicznym „nie no, no tak, no tak”. Przynosiło to znakomite rezultaty, bo rozmowa szybko schodziła na sprawy, nazwijmy to tak, kulturalne, wszak obywatele III rp kultury wręcz łakną.

W okresie przedświątecznym zostałem niemalże dywanowo zbombardowany opowieściami, o tym jaki to wspaniały polski serial stworzyła rodzima kinematografia. „Ślepnąc od świateł” się to nazywa. Nieprzytomny kult jakim otoczyli go znani mi obywatele III rp sprawił, że postanowiłem sprawdzić, czy jest już bardzo źle, czy tylko po prostu źle. Odpaliłem sobie obszerne fragmenty na You Tube i dosłownie zleciałem z krzesła. Było tam bowiem wszystko to, do czego z każdym rokiem polska myśl filmowa przyzwyczaja nas bardziej i bardziej, ale to „wszystko” zostało doprowadzone do miejsca, za którym może być już tylko automatyczna implozja.

Serial „Ślepnąc od świateł” to, pardonsik, ekranizacja powieści zdolnego młodego pisarza, który nazywa się Jakub Żulczyk. Bohaterem jest, no właśnie, kto mógłby być bohaterem hitowej polskiej produkcji? Może tu zrobię mały quiz:

a. Ksiądz pedofil.

b. Polski antysemita.

c. Diler narkotykowy.

Tym razem padło na dilera. Diler oczywiście przeżywa wszystkie możliwe stany emocjonalne i tak naprawdę jest wrażliwym człowiekiem, który właściwie mógłby być poetą, ale jakoś tak się porobiło, że musi chodzić po mieście, obcując z najgorszym możliwym ludzkim nieszczęściem i dokonywać przestępstw.

Serial „Ślepnąc od świateł” to idealne, wręcz laboratoryjne stężenie wszystkich patologii toczących to coś, co nazywamy nie wiedzieć czemu polskim filmem. Bluzgi już nie co sekundę, ale co setną część sekundy. Bluzgi, bluzgi i jeszcze raz bluzgi. Całość to nieudolna kopia znanych i dawno już temu porzuconych klisz stworzonych na zachodzie. Oczywiście beznadziejnie zagrana, zrealizowana pod sznurek, zgodnie z jakimś kupionym za ciężkie pieniądze generatorem seriali kryminalnych. Z plejadą aktorów którym chyba płacono za bluzgo/godzinę. Całość odbywa się na zasadzie: weźmy Smarzowskiego i zróbmy coś jeszcze bardziej smrodliwego. Najgorsze, dla efektu ostatecznego, jest jednak w tym to, że jeszcze na koniec zamoczono to wszystko, podobnie jak dziś moczy się wędliny w mających nadać smaku wędzenia podejrzanych sosach, w pseudoartystycznym kisielu, mającym dać obywatelom poczucie obcowania z „prawdziwą sztuką”. Są krople krwi kapiące z nieba, są tępe spojrzenia w „nie wiadomo gdzie” i są emocjonalne rozterki bohaterów.

Jednak nie chciałem pisać tu recenzji tego najnowszego bożka obywateli III rp. Raczej nawiąże do tych świątecznych i przedświątecznych dyskusji. Chyba do tej pory nigdy nie udało mi się wzbudzić aż takiej wściekłości towarzyskiej. Zawsze denerwowałem ich swoimi politycznymi sympatiami i światopoglądowymi wyborami. Teraz jednak, gdy podważyłem, jak najbardziej delikatnie i kulturalnie, jakość dzieła o nazwie „Ślepnąc od świateł”, stałem się naprawdę autentycznym wrogiem i naprawdę bałem się, że w końcu któryś z tych na co dzień miłych i kulturalnych ludzi odgryzie mi rękę, albo po prostu publicznie splunie mi w twarz, a reszta towarzystwa potem otrze mi tę twarz i troskliwie podpowie, żebym na przyszłość dobrze się zachowywał.

A gdyby ktoś teraz nagle pod wpływem tego tekstu chciał się dowiedzieć, kim jest Jakub Żulczyk i czym może być zekranizowana jego powieść, to ja troszkę pomogę. Przeczytałem sporo tak zwanych wikicytatów z twórczości pana Jakuba i stwierdziłem, że wybiorę chyba właśnie to. Tak, ono zastąpi wszystkie możliwe recenzje. Osoby wrażliwe poproszę o nieczytanie.

Przysięgam, że nigdy w życiu, ale to nigdy, aż do końca pierdolonego świata, przez wszystkie starości i młodości, przez wszystkie śmierci i narodziny, przez wszystkie gówno warte inicjacje i zakończenia, przysięgam na Veddera, Jezusa, Kapitana Planetę, Ojca, na wszystkie momenty, w których zrywał - budził mnie - zastanawiał, ten delikatny szept Czegoś Więcej, oddech Przeżycia, smak Przyszłego Wspomnienia, nieważne, czy było to podczas słuchania kaset, oglądania seriali, imprezowych agonii, obejmowania, ruchania, patrzenia, myślenia - przysięgam, że nigdy w życiu jej nie opuszczę.



tagi: polskie kino 

Marcin-K
29 grudnia 2018 21:56
29     1408    9 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Maryla-Sztajer @Marcin-K
29 grudnia 2018 22:07

Wiem oczywiście kim on jest. Tzn ..kim jeszcze:))

Jest fajna recenzja Vargi  ;)..

.

 

zaloguj się by móc komentować

bozenan @Marcin-K
29 grudnia 2018 22:21

Ciekawe jest to, że nie tylko KODobywatele IIIRP są wielbicielami tego serialu. Mnóstwo osób, októrych wydawało mi się, że wiem sporo i szanuję ich gusta i wybory. 

No ja serialu nie widziałam, własnie przez to, że słynie on z bluzgów. Mam ich dosyć na co dzień wokół siebie, nie na moje nerwy znoszenie tego w tv. Poza tym jakieś dwa czy trzy lata temu obejrzałam polski film w kinie (przez przypadek) "Na granicy" i przyrzekłam sobie, że więcej nie będę oglądać ani polskich filmów ani seriali. Staram się tego trzymać. 

A Żulczyk to masakra, jak ta cała reszta

zaloguj się by móc komentować


bozenan @Marcin-K
29 grudnia 2018 22:22

No a poza tym w święta trzeba mieć stalowe nerwy i umieć trzyamć język za zębami, też tego doświadczyłam:-) 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @bozenan 29 grudnia 2018 22:21
29 grudnia 2018 22:22

Prowadza się z Pablopavo np...po Domach Kultury

.

 

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @bozenan 29 grudnia 2018 22:21
29 grudnia 2018 22:33

No właśnie o tym zapomniałem w tym tekście wspomnieć, że rzeczywiście kilka osób, które wydawały mi się w miarę przytomnę również nie potrafiło się ze mną zgodzić, co do jakości serialu "Ślepnąc od świateł". To jest jakaś bariera. Pomóc tu może tylko oderwanie się od tych wszystkich seriali i filmów, przynajmniej na jakiś czas. Potem już patrzy się inaczej i nie da się wrócić mdo tego świateł. A przynajmniej da się rozpoznać jakość tej popkultury, bo i tu jest jednak jakaś gradacja.

A w Święta rzeczywiście trzeba mieć stalowe nerwy, bo ludzie jakoś w ten czas dostają dodatkowej energii i koniecznie chcą omówić wszystkie kwestie, o których nasłuchali sie w niereżimowych mediach.

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @Maryla-Sztajer 29 grudnia 2018 22:22
29 grudnia 2018 22:34

On niby skrytykował Żulczyka, ale dokładnie tym samym językiem. Zastanawiam się gdzie można nauczyć się tego zaśpiewu. Może są jakieś płatne kursy?

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Marcin-K
29 grudnia 2018 22:53

Przeczytałam ten cytat. Kiedyś o kimś takim mówiło się, że ma nie po kolei wszystkie klepki. A teraz to artysta, bo tak TVN powiedziało. Ludzie muszą jednak w coś wierzyć.

zaloguj się by móc komentować

bozenan @Marcin-K 29 grudnia 2018 22:33
29 grudnia 2018 23:02

ja w święta miałam jeszcze jedno traumatyczne przeżycie (chyba napiszę o tym notkę:-))

trzynastoletnie dziecko (na szczęście nie moje) dostało od swojej matki książkę Ani Rubik pt. #sexed.pl z zachętą "no czytaj, super książka, w sam raz teraz dla ciebie". 

Pierwszy raz dziękowałam Bogu, że młodzież mało czytata teraz

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Marcin-K 29 grudnia 2018 22:34
29 grudnia 2018 23:10

Ale go do Masłowskiej przyrownują. Co zdradza dalsze plany  ...kariery. ..:((

Nie mam od 94' odbiornika tv więc nic mi nue grozi 

.

 

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @bozenan 29 grudnia 2018 23:02
30 grudnia 2018 00:03

Niech mnie dunder świśnie, proszę napisać, bo to ciekawe a nie chce tu spamować. Ale aż mnie skręca czy mama wiedziała co kupuje czy tak mocno kocha swoje dziecko, że wzięła pierwszy śmieć z półki "bestsellery" i gitara :)

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @Marcin-K
30 grudnia 2018 00:09

Współczuwam :D Ja już nawet się nie interesuje co tam "oni" oglądają itd. Jak gdzieś czasem jestem i ktoś włącza film czy telewizor i muszę oglądać to trudno, ale sam w to nie wchodze tam jest tylko marność.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Marcin-K
30 grudnia 2018 09:24

Ciężka Wigilia jednym słowem ;))

Na szczęście u nas nie było ani propagandy ani polityki. No może trochę o edukacji... kilka osób chciało topić minister i nauczycieli, ale ponieważ wśród nas była dwójka z nich (na szczęście jeden całkiem niezły i wcale nie leniwy), to utopiliśmy tylko jednego, tym razem w Lacrima Christi, które bardzo pasowały i do ryby i do Świąt, bo Jesus jako dzieciak przecież tez dał płaczem do wiwatu :) 

Królował za to temat leśno-zwierzęco-kuchenny. Cioteczny brat, co kształcił się na leśnika, ale wylądował w jeszcze lepszym miejscu niż Coryllus, po przylocie wybył na polowanie i ustrzelił jelenia. Więc dyskusje obok tego jak przyrządzimy mięso ;) toczyły się raczej o ekologii w Polsce, Włoszech i Niemczech oraz o wilku, który szaleje w Puszczy Piskiej - zniknęły już nie tylko wałęsające się psy, ale i te które pilnują podwórek zaczynają znikać. A ponieważ odnowiona linia wilków nie ma zakodowanego strachu przed człowikiem, wkrótce na Wigilię będziemy opowiadać o czerwonym kapturku, jesli nie zrobią jakiegoś porządku z jego ochroną.

Zdrowia i cierpliwości życzę, aby mógł Pan zdzierżyć kolejne świąteczne spotkania... :)

zaloguj się by móc komentować

Jacek-Jarecki @Marcin-K
30 grudnia 2018 09:36

To najnowsza moda, w której specjalizuje się Netflix. Naszym autorskim wtrętem są pewnie wspomniane bluzgi. Te seriale robi się tak:

1. Bierzemy całkiem sztampowy scenariusz (kryminał, fantastyka, horror) z uwagą, że musi zawierać wątki obyczajowe o charakterze ( hi hi... progresywnym).

2. Wywala się część stron, resztę miesza, by zaburzyć chronologię czasu.

3. Dodaje się walorów artystycznych, o których wspomniałeś, ale takich, jak sobie je wyobrażają zjadacze telewizyjnych seriali.

4. Całość się przyciemnia, zalewa deszczem, dodaje zimnych filtrów i dzieło gotowe.

Te wszystkie manewry są po to, by podstawowe niedociągnięcia zamienić w trudność, a tą przenieść na widza. To jest skuteczne o tyle, że filmy tego typu zyskują wysokie oceny, a ewentualny brak satysfakcji z odbioru widz tłumaczy sobie własnym nieobyciem w świecie sztuki. Ale dzięki przebrnięciu ma coś, na czym może się już oprzeć i z satysfakcja komunikować świeżo nabytą sprawność oglądacza filmów trudnych. 

 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Marcin-K
30 grudnia 2018 09:50

A co do jakości, o której Pan pisze, to równie szczęśliwie zarówno Żulczyk jak i ten mega serial mnie ominął. Uświadomił Pan jego istnienie swoim wpisem. Jak sądzę po obsadzie, od teraz Czarka Pazurę przestaną już prześladować za wiarę i kiesa na odpowiedni standard operacji plastycznych dla żony się uzupełni. Tylko problem pozostaje, bo co zrobić z tymi, co ten serial oglądają i się zachwycają...

zaloguj się by móc komentować

tadman @Marcin-K
30 grudnia 2018 11:12

W Święta znalazłem się w zasięgu oddziaływania TVP. Tak nachalnej, bezczelnej, płaskiej i kłamliwej reklamy dawno nie dane było mi doświadczyć. Oczywiście skrytykowałem działania instytucji zarządzanej przez Kurskiego związane z rzekomym "Sylwestrem marzeń" i zaraz usłyszałem, że chcę ludziom odebrać okazję do zabawy, i że jestem ponurakiem.

Owszem, pamiętam z komuszej TVP sztampowe programy rozrywkowe ku czci, ale pamiętam też Teatr Telewizji, a w nim widziany już z telerecordingu "Jesienny wieczór" Duerrenmatta z Woszczerowiczem i Holobkiem, czy „Miłość i gniew” Osborne’a z Raksą, Pszoniakiem i Wilhelmim.
To było wyciąganie za uszy takich co chcieli być za nie wyciągnięci.

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @Marcin-K
30 grudnia 2018 13:26

Z cytatu na końcu notki zrozumiałam tylko, że autor bluźni przeciwko Panu. Wystarczy.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Marcin-K
30 grudnia 2018 13:39

Oni zaczynają się już kisić we własnym sosie. Nikt tego nie kupi "w eksporcie", bo mają swoje lepsze a poza tym jedyny cel tych "produktów" to wytarzać miejscowego Polaczka w ekskrementach i oswoić z językiem dawniej zwanym "kloacznym". Nieszczęście tych ludzi polega na tym, że oni schodząc z planu filmowego/telewizyjnego nie zmieniają się z eleganckich dżentelmenów i damy tylko - dalej jadą podobnymi dialogami, tyle, że w realu. To jakaś odmiana kary Boskiej chyba. 
To też dowód na to, że ci ludzie wywodzą się z najniższych sfer, nieco tylko oskrobanych przez komunizm, dzięki przynależności do nomenklatury. Ich dziadkowie i ojcowie mieli przydziały na najlepsze mieszkania i słynne "Syrenki" czy inne "Polonezy" oraz wczasy (zależnie od rangi dworskiej) w Soczi, Warnie lub nawet w Jugosławii. I wszystkim tym gostkom się wydawało, że to tak właśnie żyje ta słynna "arystokracja". Ale mamcia do tatki mówiła "stary", a tatko do mamci, jak się napił wody ognistej - jeszcze mocniej. No i inwektywy na katoli - przy dzieciach oczywiście. Bo oni byli wyizolowani i nic nie mogli poradzić na to, że ulice miast pustoszały w niedziele a już w Boże Narodzenie czy Wielkanoc - to się robiła pustynia a katole chodziły bezczelnie do tych swoich "kościołów". I "człowiek żałował", że "ich wszystkich nie wyriezał, jak się należało".

A teraz to wyłazi bezwiednie, chociaż na zlecenie i za pieniądze.

PS. Dzięki za recenzję. Nie oglądam tiwi, więc by mnie ta wiekopomna produkcja ominęła. To znaczy, i tak ominie, bo przecież nie obejrzę.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Marcin-K
30 grudnia 2018 13:55

Romantyk z pana Żulczyka

zaloguj się by móc komentować

bozenan @gabriel-maciejewski 30 grudnia 2018 13:55
30 grudnia 2018 15:53

haha, o tak, romanticznie się zrobiło

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @gabriel-maciejewski 30 grudnia 2018 13:55
30 grudnia 2018 16:25

Aż by się chciało powiedzieć: Rozważny i Romantyczny...

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @pink-panther 30 grudnia 2018 13:39
30 grudnia 2018 16:34

Ogólna zgoda z Pani analizą - gorzej, że to coś zaczyna wpływać na umysły które dotąd jakoś chroniły się przed zalewem najgorsze g..a. No ale idzie któreś tam okrążenie i ludziom ciężko już wyobrazić sobie, że ta tak zwana kultura popularna może nieść za sobą coś więcej niż bluzgi i turpizm.

No i oczywiście racja, że to tylko u nas ludziom da się wmówić, że to "takie jak na zachodzie".

Ja oczywiście też nie miałem zamiaru oglądać całości, bo ja w ogóle już praktycznie nie oglądam filmów ani seriali. Szkoda mi na to czasu, jak mam chwile wolną od pracy i życia codziennego to mam kilka swoich pasji na które i tak ciężko wyrwać mi kilka godzin w tygodniu. Znam dużą ilość osób, które ciągle mówią że nie mają na nic czasu, są zarobieni itp. ale co i raz słyszę od nich: a oglądałeś to, albo to, albo to? Zalegają wieczorem przed tv i wlewają sobie to wszystko do głów na zasadzie: muszę się odmóżdżyć...

Chciałem tylko sprawdzić jak daleko zjechał poziom, pobrałem próbki i mi wystarczyło. Jeden znajomy się tego czepnął i jak już widział, że nie zmienię zdania na temat owej produkcji, stwerdził że to dlatego, że nie oglądałem całości..

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @maria-ciszewska 30 grudnia 2018 13:26
30 grudnia 2018 16:34

Cytat wstawiłem po to, żeby czytelnik bez oglądania tego serialu mógł się domyślić jaki to poziom prezentuje.

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @tadman 30 grudnia 2018 11:12
30 grudnia 2018 16:44

TVP to odrębny temat. Dla PiS-u ona jest tylko narzędziem do propagandowej walki z przeciwnikami, cała reszta tej instytucji ich nie interesuje.

 

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @Jacek-Jarecki 30 grudnia 2018 09:36
30 grudnia 2018 16:48

Ta lista jest dokładnie taka jak trzeba:) Tylko jakoś jeszcze tak sie dzieje, że oni im bardziej starają się dorównać tym wysokobudżetowym produkcjom z zachodu, tak tym bardziej zaczyna się to zamieniać w pastisz.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Marcin-K
1 stycznia 2019 16:31

Wszystkiego dobrego na Nowy Rok Pani Marylo! Niech się darzy :)

Muszę przyznać, że ta wilkopropaganda straszna. Dobrze Pani ujęła: ocieplanie wizerunku wilka :) Nawet FNP w reklamie z Reno zachęcającej do odwiedzenia Polski mówi, że mamy takie miłe wilki... A właśnie w święta mieliśmy rozmowy w towarzystwie leśniko-myśliwskim, rodziny, która mieszka w lesie i z nim jest od pokoleń związana.

No a tutaj mamy uspokajający artykuł fundacji, która twiedzi, w trakcie burzu o Puszczę Białowieską, że martwe świerki są dla niej ważne... Proszę spojrzeć na sponsorów tejże fundacji...

Pani doktor, autorka PR-u wilka twierdzi, że giną zwierzeta gospodarskie, bo gdzieś na pastwisku są przywiązane i nie mogą uciekać, albo nie są tak szybkie. Problem w Puszczy Piskiej (i nie tylko) jest taki, że poginęły już bezpańskie psy, które nie były przywiązane i szybko potrafią uciekać. Giną już te na podwórkach. Czy to oznacza, że jak zginie dziecko na podwórku to zostało źle zabezpieczone w domowej klatce?

Bo największy problem, który może źle zakończyć się dla dr Sabiny Nowak, jeśli stanie oko w oko z wilkiem, to taki, że odnowiona linia wilków nie ma zakodowanego strachu przed człowiekiem. Jak napisała: wilk w czasie ataku jest w stanie zabić każde zwierzę...

 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Marcin-K
1 stycznia 2019 16:32

o zupełnie źle mi się wpisało!

zaloguj się by móc komentować

qwerty @ainolatak 1 stycznia 2019 16:31
1 stycznia 2019 17:09

a zaglądając do miast czeka nas ocieplanie wizerunku szczura, to pewne jak 2razy2

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @qwerty 1 stycznia 2019 17:09
1 stycznia 2019 17:15

Francuzi już się tym zajęli w Ratatuj ;)

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować