-

Marcin-K

Wszystkie ręce na pokład i wszystkie palce pod Budkę

Oczywiście na pierwszy rzut oka temat wydaje się być delikatnie żenujący - Borys Budka zasiadł właśnie za kierownicą tworu o nazwie Platforma Obywatelska, pokonując po drodze, by nie rzec, zmiatając takich tuzów polityki jak Joanna Mucha czy Tomasz Siemoniak. Ewentualnie dałoby się pewnie zdaniem wielu wykręcić z tego jakiś żartobliwy tekścik. Mnie się jednak wydaje, że nie ma się za bardzo z czego cieszyć. Wyjaśnię to w ostatnim akapicue za pomocą niezwykle zaskakującego piruetu.

Zrobiłem wczoraj coś, czego nie robiłem już naprawdę wiele lat. Zajrzałem na portal gazeta.pl, ale nie wcale po to by czytać te ich artykuły, tylko chciałem popatrzeć na komentarze pod tekstami o nowowybranym Budce. Oczywiście - psychiatryk jaki tam panuje może przerazić, ale przecież czy on się jakoś bardzo różni od komentarzy, które pojawiają się w portalu wPolityce? Tak czy siak wyniosłem z tego miejsca dwa niezwykle cenne wnioski. Otóż prawda jest taka, że oni tam naprawdę żyją jakby w odwróconym świecie i są przekonani, że Polska pod rządem "pissdzielców" stacza się na dno, jest krainą oszustów, łapówek, afer, rosnącej inflacji i w ogóle dobra zmiana nazywana jest tam "dojną zmianą". I powiem wam, że moja reakcja na ten fakt zaskoczyła mnie samego - bo zamiast się z tego wszystkiego zacząć śmiać, przypomniały mi się nastroje panujące w nazwijmy to pro-pisowskim internecie gdzieś w okolicy roku 2007. Ta specyficzna przegięta atmosferka przemawiała do nas z lekko ściśniętym od histerii głosem i ja sam dałem się jej nie raz i dwa zbyt mocno porwać. Bardzo często zdarzało się, że pod którymś zapalczywym tekstem pojawiały się komentarze w stylu: "nie ma już Polski". Pamiętamy przecież też tę słynną listę 400 afer PO. Zapewniam, że taką samą przekazują sobie z rąk do rąk i zarumienionymi z zawstydzenia ogromem podłości ich otaczającej przeciwnicy "dojnej zmiany" i jedyna różnica jest taka, że afer na ich liście nie jest 400 a być może 557 albo 666, podobnie jak tyle samo ma być tych tęczowych ławek w Warszawie. W każdym razie nie było to przyjemne skojarzenie, bo pokazało mi jak ograniczona jest paleta emocji, w którą można skutecznie zapchać całe grupy społeczne. Tamta atmosfera nie zniknęła, tylko zeszła do podziemia i funkcjonuje sobie spokojnie w komentarzach na wPolityce. Wniosek drugi - nie widać absolutnie żadnej radości wśród leminżerii, że największa partia opozycyjnajako szefa będzie miała Borysa Budkę, a ich kandydatką na prezydenta jest ktoś taki jak Kidawa. Nie widać też specjalnego smutku. Oni po prostu czekają. I jeśli ktoś choć przez sekundę pomyśli, że któraś z tych osób za miesiąc z bezsilności przeskoczy na komentowanie na wPolityce, to raczej jest w błędzie.

Najprościej byłoby powiedzieć: interes jest zwijany, a ktoś będzie musiał ich zastąpić, bo przecież jasne jest to, że cała ta paczka w tym a nie innym składzie to będzie niekończący się sit-com. Przypominać to musi też czasy, gdy Geremek dostał (chyba) jakiś pałasz na pożegnanie w Unii Wolności a kopa w tyłek dał mu - znów chyba - sam Donald Tusk. Tym razem kopa w tyłek wymierzył Schetynie Borys Budka, ale podarowania pałasza nie było. Inni już ustawiają się w kolejce po "schedę". Oto Biedroń fotografuje się przy jakimś moście granicznym na granicy polsko-niemieckiej. Czy jest to otwarta deklaracja wierności? Chyba tak, no nie chce być inaczej. Tyle że adresaci owej deklaracji zapewne zarechotali na jej widok zupełnie niepoważnie. Takie deklaracje przypominają proszenie dziewczyny, która ma nas gdzieś o chociaż jedno wyjście do kina. Jeszcze ktoś? Cała Konfederacja jest właściwie już zhołdowana Rosji, i naprawdę niech mi nikt nie każe pokazywać dowodów. Jeśli nakazuje się
Polsce wycofywać wojska z bliskiego wschodu i atakuje się CPK, to nie potrzeba żadnych innych dowodów. Trzeba brać odpowiedzialność za konsekwencje wywoływane takim a nie innym torem logicznym swoich postulatów, a nie wściekać się i żądać dowodów.

Widać więc gołym okiem, że nastepują przegrupowania i każdy - niczym w komunikacji miejskiej - chce stać najbliżej drzwi. 

Nie widzę jednak nikogo, kto mógłby przejąć od PO rolę wiodącej siły. No kto? Może Czarzasty z tą Żukowską, której dolna szczęka nie nachodzi się równo na górną, a jej się wydaje że wtedy się melancholijnie uśmiecha? Kosiniak z Sawickim, który ostatnio bywa w radiu Wnet częściej niż Michalkiewicz i opowiada jak to w gumofilcach pracował na nie zmeliorowanym gospodarstwie? Cała polityka de facto ugrzęzła w memach, zapchała ją nadprodukcja histerycznych narracji-falsyfikatów i trudno jest się teraz spozycjonować na kogokolwiek poważnego. Dopóki rządzi Trump nic się tu nie zmieni - tak sobie wieszczę. 

Na koniec jednak ta zapowiadany piruet. Otóż w ogóle nie zamierzam się śmiać z tego, że Budka będzie teraz dowodził "opozycją". Ja teraz jestem już sporo starszy niż w tych czasach, kiedy powstawała Platforma, i mam już na pewne sprawy zdecydowanie lepiej wyrobione poglądy. Ale zapewne wtedy, gdy Donald Tusk dawał Geremkowi Pałasz i kopa w tyłek jednocześnie, też wielu go zlekceważyło i wyśmiało. Zapewne wielu innych sobie pomyślało: kto, ten ryżawy kędzierzawy niemota ma porwać dusze i serca Polaków? No ale wtedy jeszcze nie była osiedla na Wilanowie i nie było plemienia Wilanowian, które zaanektowało wkrótce z sukcesem całą zachodnią Polskę. Także niczego nie da się do końca przewidzieć. Jestem właściwie przekonany, że jak nie daj Boże Trump odłoży łyżkę, to wtedy w try miga da się zrobić z Budki nowego Tuska. I przed tym wszystkich przestrzegam.



tagi: po 

Marcin-K
26 stycznia 2020 11:16
14     3836    6 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Wolfram @Marcin-K
26 stycznia 2020 14:06

Słuszne uwagi - i dobrze korespondujące z dzisiejszą notką Coryllusa. Oni wiedzą (z doświadczenia) iż władza zużywa się w czasie rządzenia, a czas upływa.

Gdy upłynie go dostatecznie dużo konfiguracja w polityce może być (i będzie, bo ludzie nie żyją wiecznie i nie są wiecznie zdolni do przewodzenia) inna - i jest pewne, iż będzie inna - i niekoniecznie korzystna dla ogólnie rozumianych nas, czy interesu Polski. Dlatego oni dokonują przegrupowań, walczą między sobą, czasem współpracują i wywierają ciągłą presję. Ot, polityka - nic nowego pod Słońcem - warto jednak mieć świadomość, iż wiele osiągnięć PiS może okazać się iluzorycznymi i nietrwałymi, bo sympatia wyborców zmienną jest, a zmiany odwracalne. W znacznej mierze wynika to z faktu, iż PiS przeorał scenę polityczną personalnie, ale świadomość wyborców to niekoniecznie. Tzn. przekonał wyborców, iż działa w ich interesie, ale nie zbudował lojalności opartej na podstawach aksjologicznych (słabe, rachityczne podstawy doktrynalne) - tzn. są mu wierni tylko do czasu, kiedy jest to korzystne.

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @Marcin-K
26 stycznia 2020 14:34

Trzeba zawsze pamiętać, że możliwość prowadzenia suwerennej polityki w Polsce jest więcej niż skromna i nie da się w tych realiach oceniać polityki tylko po ewentualnych sympatiach społęczeństwa. Wielu mówi, że coś tam się teraz zmienai na świecie, ale przecież nigdy nie ma tak, że nic sie nie zmienia. Wszystko zależy od tego jak teraźniejszy obrót ruletki ustawią "krupierzy", bo wpływ tych rozstrzygnięć poniesie nas w którąś stronę, a poszczególni politycy - nawet jeśli są w porządku - w kraju będa musieli wskoczyć na któreś z krzesełek karuzeli. Dużo wyjasni sekwencja wyborów - Duda, Trump. 

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @Marcin-K 26 stycznia 2020 14:34
26 stycznia 2020 14:56

Moim skromnym zdaniem nie doceniamy roli wyborów. Świat zewnętrzny może na nie wpływać, ale całkiem zdeterminować wyniku - to nie.

Musi wybrać z tego, co jest, nie może dowolnie kreować sił politycznych i ich kasować. Wniosek - możliwości mamy większe, niż te, z jakich korzystamy. Warunkiem koniecznym jest większa dbałość o elektorat, budowanie trwałej relacji z klientem, jakby powiedzieli ci od marketingu - w miejsce traktowania instrumentalnego, jako tłuszczy mierzonej słupkami poparcia.

Pozostając w terminologii marketingowej - trzeba więcej popracować nad produktem, a nie nad przekonaniem klienta, iż produkt jest bez wad. Współczesny marketing twierdzi, iż jakość produktu nie ma znaczenia, znaczenie ma głównie przekonanie nabywcy. Produkt musi błyszczeć, wyglądać atrakcyjnie, ale niekonieczne działać i spełniać potrzeby nabywcy.

W polityce ta zasada na dłuższą metę niekoniecznie się sprawdza. Tzn. po pewnym czasie, by rządzić długo trzeba wprowadzić restrykcyjne prawo i praktykę, cenzurę itd., bo nie sposób inaczej utrzymać władzy.

zaloguj się by móc komentować

atelin @Marcin-K
26 stycznia 2020 15:49

Dobre, dałem plusa, ale to zdanie po moim dzisiejszym poranku prasowym wbiło mnie w krzesło: "Zrobiłem wczoraj coś, czego nie robiłem już naprawdę wiele lat. Zajrzałem na portal gazeta.pl, ale nie wcale po to by czytać te ich artykuły, tylko chciałem popatrzeć na komentarze pod tekstami o nowowybranym Budce."

Otóż dzisiaj we Wrocławiu wybuchł wielki pożar magazynu: https://gazetawroclawska.pl/potezny-pozar-na-stablowicach-splonela-byla-hala-produkcyjna-i-magazyn-film-zdjecia/ar/c1-14739796. Pożar, jak pożar - zdarza się, zwłaszcza w magazynach zeszytów i długopisów. Ale już o ósmej rano pod artykułem było tyle komentarzy, że postanowiłem do nich zajrzeć i okazało się..., sami Państwo poczytajcie, szczególnie te o zabytkowym obiekcie, deweloperze i Januszu (Marianie) biznesu.

Panie Marcinie, rzygamy komentarzami, ale czasem zdarzają się konkretne.

zaloguj się by móc komentować

atelin @atelin 26 stycznia 2020 15:49
26 stycznia 2020 15:59

A jak się komuś nie chce czytać to w telegraficznym skrócie: jest teren, który chce kupić deweloper, na tym terenie jest stodoła podciągnięta pod obiekt zabytkowy, deweloper nie chce się opiekować zabytkiem, a co dopiero robić cokolwiek w stronę jego renowacji. Do tego dochodzą komentarze byłych pracowników, również tych zatrudnionych z funduszu zatrudnienia osób niepełnosprawnych. I się spaliło.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @atelin 26 stycznia 2020 15:59
26 stycznia 2020 17:10

Dobrze się spalić to jest sztuka. Kolejną galerię chcą tam stawiać?

zaloguj się by móc komentować

atelin @ewa-rembikowska 26 stycznia 2020 17:10
26 stycznia 2020 21:23

W tych rejonach raczej galeria nie powstanie, ale osiedla  owszem...

zaloguj się by móc komentować

StanislawGibarian @Marcin-K
27 stycznia 2020 12:30

"..Oto Biedroń fotografuje się przy jakimś moście granicznym na granicy polsko-niemieckiej. Czy jest to otwarta deklaracja wierności? .."
Sądzę że teraz już wolno rozmawiać i pokazywać się z Niemcami. W sobotę "Bild" wydrukował duży wywiad z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Przeczytałem mimo że po niemiecku - nie było łatwo ale się opłaciło.
Bild tak panie Marcinie, gazeta na poziomie takim że nasz Superexpres czy Fakt  są tytułami dla intelektualistów. Słowo

zaloguj się by móc komentować


Krzysiek @Marcin-K
27 stycznia 2020 12:50

Ogólnie zgadzam się z Pana diagnozą przedstawioną w tekście, ale ze zdaniem

"nie było plemienia Wilanowian, które zaanektowało wkrótce z sukcesem całą zachodnią Polskę"

bym polemizował. Wystarczy popatrzeć na mapę ostatnich wyborów na zachodzie Polski, ale na poziomie powiatów, a jeszcze lepiej - gmin. Wygląda na to, że to oszalałe plamie to egzystuje w dużych skupiskach miejskich, gdzie przyrost naturalny jest na poziomie 0,5 (a minimum stabilne to jest 2,1). Tzn. plemię to wymiera (dość gwałtownie). Ważne aby sytuacja w Polsce była stabilna (żadnych wojen, najazdów, zaborów) przez 30 kolejnych lat. Wtedy zaczną pojawiać się w istotnej liczbie rodzime zaczątki elity.

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @Marcin-K
27 stycznia 2020 14:55

Obawiam się, że ogólnie w Polsce przyrost maleje, więc i te przyszły elity będą sie kurczyć. Poza tym oni mają duże zdolności rekrutacyjne i potrafią przerobić nawet górnika przodowego na lewaka, więc ja akurat widzę to mniej optymistycznie:)

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @StanislawGibarian 27 stycznia 2020 12:30
27 stycznia 2020 14:59

Jednak dostrzegłbym róznicę w rozmowie Jarosława Kaczyńskiego, któego zapewne ten Bild sam zaprosił, i w którym JK jednak powiedział swoje a Biedronia, który może co najwyżej pętać się po mostach i oferować swoje usługi Niemcom.

A FAkt to przecież chyba niemiecki BILD? Ja z kolei gdzieś słyszałem, że jednak te niemieckie oryginały są odrobinę mniej rynsztokowe niż nasze brukowce. No ale może jednak jest inaczej.

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @atelin 26 stycznia 2020 15:49
27 stycznia 2020 15:01

Z komentarzami w internecie zawsze trzeba być ostrożnym. Ja pracuję w branży architektonicznej i sporo moich znajomych również. Mój kumpel zaprojektował dla klienta w mieście podwarszawskim restaurację na miejscu starego wyszynku i potem tyle ile się naczytał w lokalnym internecie o sobie to głowa mała. Pershing, Masa i Janusz Lewandowski to przy nim nic. Nie mówię że akurat w tym przypadku jest tak samo, ale jednak zalcam ostrożność:)

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @Marcin-K
27 stycznia 2020 20:46

Chyba coś się dzieje z licznikiem. Jeszcze w południe miałem 1000 wy swietleń teraz jest nagle ponad 3000...

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować