-

Marcin-K

Komentarze użytkownika

@Czy woda utleniona jest skutecznym lekarstwem na plagę gołębi? (12 sierpnia 2018 10:18)

Z tymi auto-wyleczaniami to rzeczywiście jest prawda. Na początku szkoły średniej miałem kilkukrotne ataki silnej migreny. Najpierw kłucie w skroni i taki dziwny szum. Potem potworny ból głowy połączony z zaburzeniami wzroku. Ostatnim razem, gdy mi się to przytrafiło, ledwie doszedłem do domu, a sąsiadka myślała że jestem pijany. Nigdy o tym nie wspomniałem rodzicom, żeby się nie martwili. Potem to jakoś samo minęło. Ale, ale. Nie pamiętam dobrze, ale może rzeczywiście przez przypadek napiłem się wody utlenionej. Albo ktoś mi jej dodał do herbaty.

Marcin-K
12 sierpnia 2018 19:32

@Pielgrzymka to nie wycieczka, ale warto iść (2 sierpnia 2018 21:03)

Jest to na pewno kuszące. Choć na początek wolałbym znów pójść w tę klasyczną trasę do Częstochowy.

Jak głęboko pokopię w pamięci, to przypominają mi się idące tam osoby bardzo stare, nierzadko już z poważnymi chorobami dotykającymi kręgosłupów i kończyn. Pielgrzymka naprawdę może poprzestawiać każdemu rozmaite nowoczesne pojęcia.

Marcin-K
2 sierpnia 2018 21:28

@Pielgrzymka to nie wycieczka, ale warto iść (2 sierpnia 2018 21:03)

No właśnie. Wystarczy poruszyć strunę i wspomnienia wracają. Zresztą wystarczy opowiedzieć o Pielgrzymce nawet typowym dzisiejszym "ateistom" i nawet oni nic nie plumkają. Może kojarzy im się to z modnym dziś survivalem. Jakbym miał dziś wypisać rzeczy, z których jestem dumny, to te trzy Pielgrzymki byłyby bardzo wysoko, niewykluczone że na samym pudle.

Marcin-K
2 sierpnia 2018 21:25

@Czas Pielgrzymek (2 sierpnia 2018 13:54)

Nie, to była warszawska. Miło, że ktoś to pamięta. Może zrobię jakiś remake na SN w takim razie.

Mnie też ciągnie na pielgrzymkę, ale całkowicie straciłem kontakt z ludźmi, z którymi chodziliśmy. Część z nich zamieniło się w zjadliwych antyklerykałów. No i siada mi lewe kolano. Tragicznie też znoszę upały, a na pielgrzymce można naprawdę od nich dostać w kość. Zrobiłem się też nieprawdopodobnie wygodnicki, co nie jest fajne.

Ale wróciły wspomnienia po Twoim tekście.

Marcin-K
2 sierpnia 2018 20:23

@Czas Pielgrzymek (2 sierpnia 2018 13:54)

Byłem na trzech pielgrzymkach dawno temu, gdy miałem naście lat. Opowiadania z tego byłoby na kilka tekstów. Polecam każdemu by choć raz taką drogę przeszedł. Choć teraz nie wiem, czy dałbym radę tyle przejść. Ale idzie naprawdę dużo starszych ludzi i też dają radę.

Marcin-K
2 sierpnia 2018 19:23

@Sześć wesołych kawałków na pożegnanie lipca (25 lipca 2018 10:24)

Zawsze jak czytam te fragmenty z Jandy, to automatycznie widzę ją jak recytuje sama te kwestie, robiąc te swoje egzaltowane wygibasy głową...

Pomijając już absolutną głupotę Jandy, to ona tam się kompletnie posypała, bo przecież mistrzostwa świata w siatkówce które wygraliśmy, odbyły się akurat w Polsce, byliśmy ich gospodarzami. Czytam ten jej tekst któryś raz i łamię sobie głowę, o co tu chodzi. Czy ja czegoś nie rozumiem, czy tam jest jakieś niewidzialne dla mnie ósme dno. 

Ale spotkanie i debata Janda - Juncker byłaby czymś, co oglądałbym w odcinkach.

Marcin-K
25 lipca 2018 13:49

@Joseph Kabila następnym prezydentem Stanów Zjednoczonych (23 lipca 2018 10:04)

Niby faktycznie na pierwszy rzut oka ten obłęd tam ma inny charakter, ale z drugiej strony my mieliśmy i Cybę, i tego nieszcześnika który się podpalił pod pałacem, i wiele innych tego typu szaleństw. O wożeniu ludzi w bagażnikach i podstawianych Hadaczach nawet nie ma co wspominać, bo tego było mnóstwo. No i Smoleńsk oraz wszystko to, co się wylewało z dusz tych ludzi, co bardzo plastycznie pokazałeś w "Palimy licho". 

Marcin-K
23 lipca 2018 11:14

@W Holandii bez zmian, ale wesoło (20 lipca 2018 20:03)

Nie uważasz że używanie sformułowań typu "dawanie białemu" nieco nie przystoi w tym miejscu? Zwłaszcza że kilka komentarzy wyżej pisała tu osoba duchowna. 

A ładne Holenderki? Cóż, wszystko to kwestia gustu. Na pewno pod tym względem jesteśmy nad nimi tysiąc pięter wyżej i żaden 40-kilometrowy port im nie pomoże. Ale owszem, czasami się zdarzają i ładne. 

Marcin-K
23 lipca 2018 09:44

@W Holandii bez zmian, ale wesoło (20 lipca 2018 20:03)

Pani komentarz wywołał u mnie jeszcze jedno skojarzenie. Poznałem kilka lat temu człowieka, który jest urodzony w Anglii, natomiast jako dziecko wyjechał z rodzicami do RPA, gdzie bodajże jego ojciec pracował w kopalniach. Potem będąc w odwiedzinach w Anglii poznał żonę, Polkę akurat tam pracującą i do dziś żyje z nią w Polsce. Zupełnym przypadkiem przyznał mi się, że zna niderlandzki, bo w RPA jest dużo Holendrów i ich, że tak powiem, tradycje, są tam nadal silne.

Marcin-K
21 lipca 2018 21:59

@W Holandii bez zmian, ale wesoło (20 lipca 2018 20:03)

Jeszcze tylko dodam a props spraw obyczajowych. Słynne coffee shopy są tam na każdym kroku, ale ja nie zauważyłem tam przesadnego ruchu. Nie to że tam wchodziłem, patrzyłem dyskretnie zawsze przez szybę. Co ciekawe tam się od kilku lat toczy debata, czy przypadkiem tych narko-kawiarni nie zlikwidować w cholerę, bo Policja raportuje, że one służą głównie jako miejsca koncentracji dilerów twardych narkotyków. Zresztą z tego co kiedyś czytałem, spada ich ilość. Rząd próbował wprowadzić jakieś zaostrzenia, by mogli z nich korzystać tylko obywatele NL. Ale to się ostatecznie nie udało. Należy jednak też zaznaczyć, że miękkie narkotyki można posiadać tylko na terytorium cofeeshopów. Poza nimi są nielegalne. CHoć z tego co wiem, to jest to martwe prawo, poli ...

Marcin-K
21 lipca 2018 18:58

@W Holandii bez zmian, ale wesoło (20 lipca 2018 20:03)

Ale jednak imperium:) Imperniątko.

Marcin-K
21 lipca 2018 18:52

@W Holandii bez zmian, ale wesoło (20 lipca 2018 20:03)

Dziękuję za wizytę u mnie.

Niestety na ten moment Holendrzy są bardzo daleko od wiary, więc nie dziwią takie rzeczy dziejące się wśród hierarchii. Kiedy porusza się temat religii wśród zwyczajnych Holendrów, oni reagują zupełną obojętnością. Nie atakują, nie chwalą, po prostu robią minę podobną do tej, którą ja się posługiwałem w czasach szkolnych, gdy nie znałem odpowiedzi na pytania nauczycieli. To jest w sensie dosłownym pustynia duchowa. Ja przynajmniej tak to odebrałem, bo oczywiście pewnie w tle dzieją się różnorakie rzeczy. Co ciekawe moja siostra, która raczej była daleko od Kościoła, żyjąc tam dekadę, trochę się do niego zbliżyła. Na razie nie jest to jakiś szał, ale zauważyłem w tym sensie sporą poprawę.

Marcin-K
21 lipca 2018 18:50

@W Holandii bez zmian, ale wesoło (20 lipca 2018 20:03)

Miło słyszeć dobrą opinię od cenionego blogera. Mam plan żeby trochę więcej napisać o Holandii, kiedy znów niebawem się tam pojawię.

Marcin-K
20 lipca 2018 22:20

@W Holandii bez zmian, ale wesoło (20 lipca 2018 20:03)

Żeby było jeszcze ciekawiej, to oni już praktycznie sami nie hodują tych kwiatów. Sprowadzają mrożonki z Chin, przepakowują i rozsyłają na świat. W szklarniach hodują warzywa, które nie oglądają ziemi. Wiszą w takich probówkach. Co kilka dni przyjeżdża tir po "świeżynki". Nauczyłem się już poznawać te "warzywa" u nas w sklepach. Tak jak widzę sprzedawców kwiatów na przykład przed wielkanocą, i ich kwiaty stojące w tak zwanych "elmerach", czyli charakterystycznych pojemnikach jakich używa się w holenderskich przetwórniach. Zostawili trochę pól z tulipanami, jak to było w Zmiennikach - robi się takie numery dla publiki.

Marcin-K
20 lipca 2018 22:17

@W Holandii bez zmian, ale wesoło (20 lipca 2018 20:03)

Nie chcę stawiać jakichś twardych teorii, bo się aż tak nie znam, ale mam wrażenie, że oni tam mają wszystko pod kontrolą i po prostu wykorzystują wszystko co się da do swoich interesów. Wystarczy dać krok za duże miasta i już widzi się białych zażywnych Holendrów i ich nieprawdopodobnie wypicowane posesje. Tam multi-kulti nie istnieje.

W Hadze jak się dowiadywałem jest tylko w niedzielę jedna katolicka msza, o 10:00. Moja siostra była tam raz, i z tego co mi przekazywała, kobieta udzielała komunii. Z drugiej strony w każdym mieście i miasteczku jest zabytkowa starówka najczęściej ze starą katedrą, bardzo zazwyczaj zadbaną. Oni to sobie jednak, to dziedzictwo, często pewnie na zasadzie podświadomości, cenią.

I nie da się tego ukryć - lubią Polaków. Poz ...

Marcin-K
20 lipca 2018 22:13

@W Holandii bez zmian, ale wesoło (20 lipca 2018 20:03)

To wszystko się zmienia. Kiedy moja siostra sprowadziła się tam 10 lat temu, nie mogła wyjść ze zdumienia bo w kółko dostawała jakieś zwroty podatków. Jeśli nie wykorzystała składki zdrowotnej, to też dostawała kasę. Polacy niestety wykorzystywali to. Kilka lat temu policja holenderska zrobiła obławę na samochody na polskich blachach, bo wielu naszych rodaków żyło tam i pracowało na legalu, ale samochody rejestrowali, jak to pisuje Coryllus, w Polszcze. Zatrzymywali i grzecznie kazali się na coś zdecydować pod osłoną różnych aktów prawa. Od tej pory Polacy jeżdżą na żółtych holenderskich blachach, moja siostra również.

Teraz jednak likwidują wiele ulg. Tam się jednak wciąż po prostu opłaca pracować, nie robić zadym i sobie spokojnie ż ...

Marcin-K
20 lipca 2018 21:55

@W Holandii bez zmian, ale wesoło (20 lipca 2018 20:03)

PS.W maju jest tam święto króla, wcześniej było święto królowej, kiedy panowała zmarła niedawno Beatrix. Holendrzy chodzą masowo z żółtymi chorągiewkami, takimi jak z mac Donalda z napisem Hallo Konningsdaag. W Hadze są z tej okazji potężne eventy których punktem kulminacyjnym jest przejazd króla w karocy wśród nieprzebranego tłumu. W tym dniu obowiązuje całkowita wolność podatkowa i wszystkie ulice zawalone są szpargałami, które Holendrzy wyciągają z domówi i handlują nimi jak u nas za Wilczka.

Marcin-K
20 lipca 2018 21:46

@W Holandii bez zmian, ale wesoło (20 lipca 2018 20:03)

To jeszcze tylko dopowiem. Rodzice mojej koleżanki, którzy za PRL-u byli tak zwanymi badylarzami próbowali już w III erpe rozwijać handel kwiatami poza Polską. Odpuścili szybko, bo okazało się, że jeśli chodzi o handel w hurcie, to gdzie nie zajrzeć są Holendrzy, Mają opanowane pośrednictwo i jakby zagwarantowany spokój w biznesie. Ba, oni mają też swoje przedstawicielstwa w Polsce, na przykład w okolicy Radomia są holenderskie firmy kwiatowe. To oni zwożą busami Polaków do pracy i płacą im 10 zł za godzinę, podczas gdy ja sam pracowałem w takiej firmie w Holandii i dostałem na początek 10 euro/h i pełen pakiet socjalny plus masę zwrotów podatkowych. Ktoś im musi to zabezpieczać. Byłem w porcie w Rotterdamie, który ciągnie się w głąb kraju na 4 ...

Marcin-K
20 lipca 2018 21:37

@W Holandii bez zmian, ale wesoło (20 lipca 2018 20:03)

Dziękuję za wizytę na moim blogu.

Holandia jest dziwnym państwem. Mam wiadomości od osób mieszkających w Belgii, że tam jest momentami nie do zniesienia. W Holandii - widziałem to na własne oczy - mniejszości poza europejskie nie tworzą gett, a przynajmniej ja takiego nie widziałem. Są podobno nieciekawe dzielnice w Amsterdiamie i Rotterdamie, ale byłem i tam i nic specjalnego nie zauważyłem. Wymiar sprawiedliwości działa tam bardzo szybko i precyzyjnie. Gminy mają mnóstwo programów, za pomocą których starają się tych wszystkich imigrantów wciągać do społeczeństwa, mają kursy nauki języka, zniżki na rowery itp. To może brzmieć śmiesznie z naszej perspektywy, ale jakoś działa, na pewno lepiej niż w Szwecji, Belgii czy Francji. Nie słychać o przemocy ...

Marcin-K
20 lipca 2018 21:16

@Przepraszam bardzo, ale kurwa mać! (19 lipca 2018 10:30)

Widuję z okien pociągu tę kampanię. Zrobili mural na Powiślu - dwie ludzkie ręce, które się ze soba witają. Jedna nalezy do osoby ciemnoskórej, a druga jest cała w tatuażach. To jest niesamowicie oryginalne i kontrowersyjne. Tak na miarę tego Węglarczyka.

Marcin-K
19 lipca 2018 12:36

Strona 1 na 8.    Następna