-

Marcin-K

Artykuły użytkownika

Eko-szariat wegański w Holandii powoli staje się ciałem (sojowym)

Gdzieś mi ktoś zarzucił, że za dużo czasu poświęcam sprawom związanym z bieżączką. No dobrze, więc postaram się coś zmienić. Może być bieżączka, ale holenderska? Tym bardziej że tamtejsza ma swój niepowtarzalny smak, coś jak wiadomy brązowawy i gazowany płyn od Wielkiego Szatana.

Jest sobie w Holandii miasto Utrecht. Byłem tam kilkukrotnie i muszę powiedzieć, że jego ścisłe centrum z pewnością zasługuje na miano urokliwego. Jest tam też wspaniała katedra.

Kiedy byłem pierwszy raz w Utrechcie wiele lat temu, wciąż pulsowała we mnie żyłka turysty, więc gdy tylko dowiedziałem się, że można tę katedrę zwiedzić, ochoczo się dopisałem do listy i kupiłem bilet. I można powiedzieć, że wszystko było dobrze, tyle że zapomniałem o jednej ważnej sprawie: że mam lęk wysokości, prze ...

Marcin-K
19 lipca 2019 11:31

12     1762    6

Niemiec płakał jak przepraszał, czyli mini-strumyk świadomości

Na początek mały piłkarski wątek, bardzo "apropo" polityki, choć z pozoru nie bardzo. Dzień wczorajszy, rewanżowy mecz I rundy eliminacyjnej do Ligi Mistrzów, Piast Gliwice versus Bate Borysów. W pierwszym meczu, na Białorusi, Piast osiągnął wynik przyzwoity. Remis 1:1 na wyjeździe to w zasadzie wygrana, bo jeszcze gole z wyjazdów liczą się podwójnie (ma to być niebawem zlikwidowane). Co ważniejsze piłkarze z Gliwic właściwie przeważali cały ten pierwszy mecz, BATE oddało jeden strzał i wyrównało. Wszyscy byli zadowoleni z postawy Piasta. Wczorajszy rewanż również toczył się pod dyktando Gliwiczan. Ba, udało się nawet strzelić gola na 1:0. Białorusini, jak to się mówi po piłkarsku, nic nie grali. W polu karnym Piasta byli tak c ...

Marcin-K
18 lipca 2019 09:07

68     1670    4

Red. Mazurek atakuje TVPiS z gołą klatą, szaliczkiem i wartościami w garści.

Nie planowałem dziś pisać tekstu, ale jakoś tak się stało, że temat sam mi przyszedł pod drzwi. Przeczytałem u Karnowskich, że redaktor Mazurek napisał jakiś list, który opublikował na Twitterze, czy gdzieś tam u innego kapitalisty od Wielkiego Szatana. W ogóle przedziwna to maniera - pisać list, i zamiast włożyć go w kopertę i przykleić na niej znaczek, wrzucać go do internetu. W dodatku list do kobiety. Bo adresatką jest pani Danuta Holecka, którą można zobaczyć w telewizorze zwanym dziś przez wielu, i to z obu stron barykady, kurwizją, tudzież telewizją reżimową, tudzież jeszcze TVPiS. Czego dotyczy list redaktora Mazurka? Uwaga, dokonam teraz ultra kompresji przekazu i skrócę cały list Mazurka do jednego zdania: Mazurek twierdzi, że Holecka pracuje w med ...

Marcin-K
15 lipca 2019 10:32

37     1993    5

Z ziemi holenderskiej do Rzeczpospolitej Kaczystowskiej

Zaglądam czasami na taki dziwny portal, który nazywa się niedziela.nl. Dwie literki po kropce są znamienne, bo łatwo to-to pomylić z niedziela.pl. Niedziela.nl to najzwyklejszy na świecie portal, tyle że jakby to powiedzieli nasi drodzy konfederaci „polskojęzyczny”, i tyle że przeznaczony, czy też jak to dziś wypada napisać, dedykowany Polakom harującym, tfu, pracującym w Królestwie Niderlandów.

Można tam dowiedzieć się gdzie jest w Hadze najlepsza fryzjerka mówiąca po polsku, można znaleźć pracę, żonę, kochankę, psa, rower albo złotą rączkę do remontu. Jest tam po prostu cały ten, znów pardon, folklor emigracyjny, z którym każdy kto pracował choć chwilę zagranicą, musiał się zetknąć. Na portalu niedziela.nl są też tak zwane news ...

Marcin-K
14 lipca 2019 11:59

3     948    6

O Węgrach, które nie zapominają nigdy...

Domyślam się, że sport a już w szczególności piłka nożna nie jest tematem numer jeden ani nawet numer piętnaście na SN. Natomiast czasami dzieją się w sporcie rzeczy, które właściwie już poza sport wykraczają i zamieniają się w czystą politykę. Oto w dniu wczorajszym odbył się mecz w ramach eliminacji do europejskich pucharów pomiędzy Cracovią a słowackim klubem FC DAC 1904 Dunajská Streda. Co w tym ciekawego? A no to, że klub ten pochodzi, jak sama nazwa wskazuje, z miasta Dunajská Streda. Nie lubię posiłkować się wikipedią, ale czasami się nie da inaczej:

"Miasto powiatowe na Słowacji, w kraju trnawskim, na Małej Nizinie Naddunajskiej. Około 22,5 tys. mieszkańców (2011). Jedno z największych miast wyspy Žitný ostrov (węg. Csall ...

Marcin-K
12 lipca 2019 10:00

20     1503    8

Wiosna macht frei

Wydaje mi się, że nikomu w dzisiejszych czasach nie chce się już dyskutować na temat znaczenia słowa "lewica". Jeśli ktoś jeszcze po tych wszystkich latach, gdy lewica mogła robić swoje zarówno w warunkach wojennych jak i pokojowych, odczuwa doń jakikolwiek sentyment, to powinien się nad sobą poważnie zastanowić. Zniknęli już nawet ci, którzy do całkiem niedawna musieli z automatu wyrzucić z siebie to słynne: w Polsce potrzebna jest prawdziwa i uczciwa lewica. Ja przynajmniej już dawno nie słyszałem tej sentencji z obszernego zbioru inteligenckich mądrości. Uczciwą i prawdziwą lewicą wydaje się być dziś stare SLD, i to w zasadzie chyba mówi nam wszystko. Jeśli sięgać głębiej w poszukiwaniu zaginionego charme lewicy, zostaje już tylko Gierek. Dziś, opr&oac ...

Marcin-K
9 lipca 2019 16:26

14     1120    5

Na kogo głosuje pan Andrzej z Węgrowa?

Pan Andrzej z Węgrowa zrobił swoje. Przejął konwencję PiS w Katowicach. Na dodatek ktoś bardzo niemądry (w najlepszym razie) podpowiedział Beacie Szydło, by nawiązała do tego węgrowskiego „rechotu”.

Zwykle staram się nie stawiać ryzykownych tez, głównie dlatego, że moje przewidywania najczęściej kończą się fiaskiem i kpinami świadków. Ale teraz mam mały remont w mieszkaniu, jestem w takiej sobie formie, więc i hamulce puszczają.

Moim zdaniem widzieliśmy w Węgrowie ustawkę. Pod czyją reżyserią? Na krzesełku zasiadł sam Arłukowicz, czy też może pomagał mu Brejza, albo ten Szopen dla ubogich z Sopotu? Trudno powiedzieć. Z pewnością odrzucić trzeba te wszystkie monstrualne wizje, w których specom od marketingu PO pomaga BND, Soros i być moe sam Spielb ...

Marcin-K
7 lipca 2019 11:39

12     1672    2

Czy bloger smieciu zaprzyjaźniłby się z Zychowiczem?

Przeczytałem wczoraj późnym wieczorem tekst blogera o nicku smieciu. Mignęło w nim nawiązanie do mojego tekstu, który jak rozumiem - mogę się mylić, bo wielopoziomowa struktura notki smiecia okazała się dla mnie być sporym wyzwaniem - jest dla autora klinicznym przykładem na tak zwaną pisowską tępotę i obłudę. Tak to mi się złożyło. Tego co tam smieciu popisał nie chce mi się komentować nawet jednym zdaniem, nie dlatego że ja blogera smiecia lekceważę, albo mam jakieś bzdurne poczucie wyższości. Po prostu czasami polemika nie ma sensu, jeśli jedna osoba siedzi w punkcie A a druga w punkcie B. W pewien przewrotny sposób jednak nawiążę do tekstu smiecia. Otóż nabyłem dziś drogą kupna tygodnik "Do Rzeczy" aby jakoś skrócić cierpienia podr&oacut ...

Marcin-K
4 lipca 2019 13:17

75     1852    10

Niemrawa Niemra nowym Kanclerzem Europejskim

Faktem zbadanym przeze mnie empirycznie, jest całkowita niewiedza, ocierająca się momentami o świadomą ignorancję, na temat instytucji unijnych wśród tak zwanych euro-entuzjastów. Już to kiedyś gdzieś to pisałem, ale mam na podorędziu przyszykowany nabity rewolwer z podstawowymi pytaniami o poszczególne instytucje UE i ich wzajemne relacje prawne. Jeśli jakiś leming zacznie mi za mocno ujadać, to ja wtedy szybko odbezpieczam mojego colta i wypalam mu prosto w czoło. Potem z błogością obserwuję coś, co pewien mój dawny kumpel, nazywał "syf-mordą". "Syf-morda" to była jego zdaniem tak zwana głupia mina, kiedy ktoś został przyłapany na ściemnianiu albo na braku wiedzy w sprawach banalnych. Leming nie wie co to jest Komisja Europejska, do cze ...

Marcin-K
3 lipca 2019 10:55

41     1799    4

Grzegorz "Schrupię cię przystawko" Schetyna

Nie podzielam aż tak daleko posuniętego optymizmu, co do pogromu (ups) jakiego ma dokonać Prawo i Sprawiedliwość w najbliższych wyborach. O tym może jednak kiedy indziej. Póki co możemy jeszcze przez jakąś chwilę popatrzeć jak wspaniale nie wychodzi „opozycji”. Cieszmy się tą chwilą, ja osobiście bardzo dobrze się bawię.

Poszła w ostatnich dniach niesamowita seria. Najpierw Robert Biedroń zamiast likwidować węgiel i rozdzielać państwo od Kościoła musiał tłumaczyć się, dlaczego ma mandat i go nie oddaje. Nie oddam – mówi Robert. – Nie mówiłem, że oddam od razu, tylko jak wejdę do sejmu. To jeszcze nic. Za chwilę okazało się, że Wiosna będzie rozdzielała państwo od Kościoła razem z „przyjaciółmi” z Platformy.

---

...
Marcin-K
30 czerwca 2019 22:16

26     1318    6

Test Ziemkiewicza, czyli czy godzi się kupować szwedzkie meble?

No dobrze, powiedziało się a, to trzeba dodać b, trudno - mam nadzieję, że JestNadzieja mnie nie ostrzela zbyt mocno. Pisałem wczoraj o panu drukarzu, co to nie chciał się kłaniać LGBTQ, a tu nowy wykwit. Pewien tajemniczy człowiek został zwolniony z IKEI ponieważ zacytował Biblię na internetowym forum, a uczynił to, chcąc wytłumaczyć komuś na tymże forum, iż promowanie LGBTQ przez ich firmę to zło. Zanim znów spadną na mnie gromy za to, że się czepiam, to trochę zmienię temat. Otóż od pewnego czasu stosuję z powodzeniem pewną metodę, własnego chowu dodam, którą roboczo nazwałem "testem Ziemkiewicza". Jeśli dzieje się coś, co podburza tak zwany internet, i widzę że w swoim stylu na twitterze skomentował to Rafał Ziemkiewicz, to mam już właściwie pewność, ...

Marcin-K
28 czerwca 2019 11:02

60     2120    3

Czy drukarz może być prawicowcem i dlaczego tylko po godzinach...

Miałem czas jakiś temu szefa, bardzo ogólnie sympatycznego i przyzwoitego człowieka, i piszę to bez sarkazmu. Posiadał on tylko jedną wadę, mianowicie był niesamowicie antykatolicki i wielbił ponad wszystko całą możliwą postkomunę. Nie wykluczam, że nawet pidżamę miał z podobiznami Kwaśniewskiego. Przerobił wszystkich Palikotów, Nowackie, Petru i kogo tam jeszcze diabeł zesłał na ziemię. Jego antykatolicyzm, wpojony mu, jak sam mi się przyznał, przez jego własną "starą, komunistyczną rodzinę", działał tak, że ten człowiek, na co dzień życzliwy, spokojny i jak mówiłem sympatyczny, na sam dźwięk kolędy Bożonarodzeniowej dostawał istnego bezdechu. Cóż jednak, przyszedł pewien dzień, lata temu to było, gdy w nasze skromne progi wkroczył najprawdziwszy ...

Marcin-K
27 czerwca 2019 09:54

94     1611    5

O człowieku, który jest w stałej łączności z Hollywoodem

Jak już tu wielokrotnie próbowałem dowodzić, z PiS-em u mnie jest tak, że zażywam, ale się głęboko nie zaciągam na wszelki wypadek. Chociaż czasami to już robi się denerwujące, to dystansowanie się i asekurowanie. Z żadnego innego wyboru politycznego nie trzeba się tłumaczyć, nawet z nie głosowania w ogóle. Przyznawanie się do popierania Prawa i Sprawiedliwości jest tak skuteczne towarzysko, jak próba zainteresowania kobiety rozmową o przepisach w piłce nożnej. Najlepiej wtedy, dla choćby pozornego oczyszczenia atmosfery, trzeba jeszcze dodać, że głosuje się tylko na Kaczyńskiego, albo że tak naprawdę to gardzi się socjalizmem. No ale cóż, taki już jest ten los.

Czasami jednak nawet żelazny elektorat ma dość. Choć aktualnie w polityce nie dzieje się nic. ...

Marcin-K
26 czerwca 2019 09:38

12     1200    6

Głupi jak Czech na demonstracji?

Jak już pisałem poprzednio, w czasie krótkiego wyjazdu w świętokrzyskie oglądałem troszkę telewizji i wiadomości. Widziałem w tym czasie tłum szturmujący jakiś budynek w Gruzji. Nigdy nie zrozumiem skąd bierze się w ludziach potrzeba atakowania uzbrojonych na twardo policjantów-szturmowców. To znaczy trochę rozumiem, bo im jestem starszy tym mniej się dziwię. No i widziałem jakiegoś brzuchatego czterdziestolatka z rozwalonym łukiem brwiowym i wyłażącą ze spodni poszarpaną koszuliną, który próbował rzucić w policję kawałkiem czegoś, ale nie dał rady, bo nie dorzucił. Do tego jeszcze kilka dziwnych kobiet, z wyglądu szarych myszy, które również chciały się bić, a potem rozemocjonowane udzielały wypowiedzi dla zachodnich korespondentó ...

Marcin-K
24 czerwca 2019 12:47

54     2057    6

Uwaga na nisko opadające Dron-aldy

Ostatnich kilka dni spędziłem w świętokrzyskim, gdzie różne sprawy nabierają zupełnie innych znaczeń i w ogóle jakoś inaczej się na nie patrzy.

Ledwie wsiadłem do klimatyzowanego autokaru a już z rmf-owego kołchoźnika poleciała informacja, że, jak głoszą pozakulisowe głosy, Donald Tusk znalazł się na krótkiej liście kandydatów na szefa Komisji Europejskiej. Kołchoźnik, nim wrócił do puszczania wesołego euro-dance'u, poinformował, że te same zakulisowe wieści utrzymują, iż jednak Donald Tusk nie ma szansy na to renomowane stanowisko, ponieważ decydenci rozdający karty w Brukseli, nic nie poradzą na brak poparcia złowrogiego kaczyzmu dla takowej kandydatury. Nie chciało mi się tym bardziej interesować, lekko tylko zaguglowałem i wyszło mi, że ową ...

Marcin-K
23 czerwca 2019 13:23

6     773    3

Imperium kontra różowa Joasia

Poniższy tekst jest czymś, co dziś nazywa się spoilerem, czyli jeśli ktoś zamierza dać szansę "Tajemnicy Joan", to niech lepiej nie czyta.

ERRATA: Bloger Boson słusznie dopisał w komentarzu to, co ja powinienem zawrzeć na początku tekstu, a o czym oczywiście zapomniałem. Bohaterka filmu ma swój odpowiednik w "realu", nazywała się ta pani Melita Norwood i jak widać po zamieszczonej przez Bosona informacji ma ona tyle wspólnego z kreacją filmową, co ja z Leo Galichem. Twórcy filmu twierdzą, że oni tylko się "luźno" wzorowali na losach pani, tfu, towarzyszki Norwood. A więc filmowa Joan Elizabeth Stanley to "luźna" Melita Norwood. To oczywiście dużo mówi o czystości intencji twórców "dzieła" ...

Marcin-K
19 czerwca 2019 12:13

25     1362    9

Agro-nieprawda czyli geopolityka dla potłuczonych

Niejako na jednym wdechu przyjąłem wywiad z Robertem Winnickim (pisałem o tym wczoraj) i z nowo mianowanym wodzem ludowym Michałem Kołodziejczakiem przeprowadzonym dla jedynej pro-polskiej, pro-patriotycznej i pro-rzetelnej telewizji internetowej "wRealu24". I tak, zamierzam sobie trochę tu na nim powyżywać. Ktoś mnie zapyta: a czemu ty znowu czepiasz się tych biednych ludzi, którzy postanowili zmienić coś w polskiej polityce, idą z dobrymi chęciami, z naszymi katolickimi i prawicowymi wartościami na klatach. Ten ktoś może pomyśleć, że dotknęła mnie jakaś mania. I niewykluczone że ma rację. Bo niech mi ktoś powie, co wniesie milionowy tekst o złym PiS-ie? Albo o Barbarze Nowackiej? Moim zdaniem niewiele. Trzeba mieć jakieś hobby w życiu więc ja mam takie hipsterskie: o ...

Marcin-K
17 czerwca 2019 12:57

41     1847    5

Czy Max Kolonko przyleci z odsieczą na Efach Trzydziestych Piątych?

Właśnie z podróży za ocean, czyli do Wielkiego Szatana, wrócił mój ulubieniec, Robert Winnicki. Ponieważ pół Polski nie może zmrużyć oka po tych amerykańskich peregrynacjach, zjawił się on w zawsze gościnnych progach Mediów Narodowych, by zdać nam gorącą relację. A tam, jak to zwykle bywa, prowadzący zdołał poruszyć wszelkie możliwe zagadnienia, które oczywiście Winnicki ze stoickim spokojem pozamieniał, niczym te badziewne balony do plecenia z nich różnych kombinacji, w odpowiedzi jasne, sprężyste i nie pozostawiające żadnych wątpliwości. Tylko długość programu ograniczyła wyobraźnię rozmówców, gdyby dano obu panom dobę, to z pewnością doszliby do stanowiska narodowców w sprawie zasłabnięcia Edyty Górniak w c ...

Marcin-K
16 czerwca 2019 10:12

23     2317    5

Sex w niewielkim mieście

Korzystając z kilku dni urlopu, wybrałem się w tygodniu na tak zwane miasto. W Pruszkowie właściwie w tej chwili tylko śpię, praca w Warszawie zajmuje mi tyle, że widuję moje rodzinne city jedynie w scenerii wieczornej lub weekendowej. Tymczasem jak się okazuje toczy się tu jakieś codzienne życie.

W przeciągu kilkunastu ostatnich lat Pruszków przeżył coś w rodzaju społecznej lobotomii. Wszechobecni żule zostali zepchnięci do maleńkich rezerwatów i są właściwie niewidoczni. Nierówne chodniki pamiętające prl zamieniły się w kostkę bauma, sklepy w salony piękności, banksterskie komisariaty i żabki. Żabki na mojej ulicy są trzy, słownie: trzy. W przyśpieszonym tempie znikają kioski, w tych które ocalały siedzą smutne starsze panie i czekają na nieuniknione. K ...

Marcin-K
15 czerwca 2019 11:07

13     1239    2

Powrót Vega-Godzilli

Patrząc na to co dzieje się z ludźmi, których nie wiedzieć czemu wciąż nazywa się opozycją, serce moje wypełnia orzeźwiająca satysfakcja. Takie chwile trwają w życiu zwykle bardzo krótko, warto więc wlać w to wszystko trochę dziegciu, choćby dla własnej higieny.

Zastanawiam się dziś, kiedy to PiS znajdował się w tak strasznym dołku, który choć trochę dałoby się porównać z sytuacją, która stała się udziałem naszych dzielnych opozycjonistów. Myślę, myślę i ciężko mi to idzie. Przed oczami stają mi obrazki, gdy Migalski w sombrero w towarzyszeniu bodajże pani Jakubiak i zapomnianego dziś Pawła Poncyliusza, śpiewał na jakimś placu piosenkę „Give PiS a chance”. Tak, to chyba wtedy było najgorzej. Pamiętam też prezesa, świeżo jeszcze p ...

Marcin-K
13 czerwca 2019 13:18

58     1763    7

Strona 1 na 4.    Następna