-

Marcin-K

Artykuły użytkownika

Jak zdobyć Oskara bez ruszania się z domu?

Wygląda na to, że jeśli jakiś polski "filmowiec" zapragnie odnieść jakikolwiek sukcesik na skalę taką, aby nie dosięgła go już później ręka ani starego Stuhra albo Glińskiego, musi zrobić bardzo prostą rzecz. Złapać w siatkę pierwszego lepszego aktorzynę, przebrać go w sutannę, wcisnąć do rąk tlącego się peta, wrzucić do łóżka bogobojną Polkę i już. Dać potem jakiś religijny jednoznacznie tytuł, dołożyć plakat z tym "księdzem" z rzecz jasna petem w dłoni, następnie pozostaje już tylko czekać na ów sukcesik. A co, może nominacja do Oskara to nie jest sukces? Taką nominacją można później jeszcze otwierać oczy niedowiarkom przez całe dekady i wieźć się na niej aż do emerytury. A jeszcze jakby Oskara dali? Panie, to już właściwie można s ...

Marcin-K
20 stycznia 2020 11:11

24     738    4

Czy Monika Jaruzelska lubi ludzi?

Grzegorz Braun jest postacią, wobec której moja ręka wstrzymuje się sama jeśli chodzi o jakąś zmasowaną krytykę. Nie wiem dlaczego tak jest, ale jest. I będzie tak zapewne jeszcze długo, choć rzecz jasna wątpliwości narastają. Po przeczytaniu wczorajszego tekstu Coryllusa i obejrzeniu wywiadu (no właśnie, czy to w ogóle był wywiad?) udzielonego przez GB pani Monice Jaruzelskiej moje odczucia są zdecydowanie zmieszane i do tego jeszcze podwójnie wstrząśnięte. Czuję jakoś w kościach, że ten wywiad wraz z wiadomymi okolicznościami towarzyszącymi będą stanowić inspirację dla blogerów SN jeszcze przez długi czas i wcale się na to nie zdziwię.

Skończył się ten przedziwny spektakl, poleciały napisy, a ja przez dłuższą chwilę walczyłem ze sobą, by jednak nie dać ...

Marcin-K
17 stycznia 2020 09:17

50     1639    7

Do Bydgoszczu będę jeździł, a z Kościoła wyrzucić się nie pozwolę!

Strach w ogóle zaczynać pisać o bieżących sprawach z telewizora, bo do wyboru mamy albo tego nieprzytomnego człowieka o nazwisku Grodzki, albo prawybory w Konfederation. Do tego pisowska nuda, wszystko leci na autopilocie, na szczęście nikt tam nie wykonuje zbyt nerwowych ruchów, więc w zasadzie nawet trudno się do nich doczepić o coś, o co nie czepiałbym się pięć lat temu lub w zeszłym miesiącu. Sytuację ratuje niezależny kandydat na prezydenta RP Hołownia Szymon, który tuż po tym jak już nawet i zaprzyjaźnione media zaczęły stękać, że bardziej niż on, Hołownia Szymon, bezjajecznego człowieka nie da się znaleźć na zachód od Wilanowa, to wziął ci się on do roboty.

Musiał to być jakiś szybki brainstorm w szklanym kubiku należącym do której ...

Marcin-K
16 stycznia 2020 09:22

21     1265    7

Czy na Ukrainie powstanie sekta teherańska?

Wiem że tak jeden tekst po drugim to trochę głupio, ale jak teraz nie napiszę, to potem mi przejdzie a i czasu mogę nie mieć.

Mieliśmy wczoraj tzw. "wojnę jednodniową" a w zupełnym jakby tle znalazła się sprawa "spadniętego" samolotu ukraińskich linii lotniczych w Teheranie. Działo się w tych naszych mediach lewych i prawych tyle, że towarzystwo nie miało czasu taczek ładować i temat samolotu i śmierci prawie dwustu osób specjalnie nie zagrzała ekspertów, co tez o nich sporo mówi. Mnie jednak to, co będzie się działo wokół feralnego lotu teherańskiego zainteresowało od razu i to w stopniu nieporównywalnie większym niż to, że jakaś tam Delta Force sprzątnęła zapewne jakiegoś swojego śpiocha, który się nie rozliczył na czas ...

Marcin-K
10 stycznia 2020 12:07

32     1348    6

Pierwszy i jednocześnie ostatni dzień wojny

Pamiętam jak jakiś czas temu, tuż po tym jak Turcy zestrzelili ruski samolocik, pewien znany mi dobrze człowiek, zwykle starający się być bardzo opanowany, zapytał mnie wyraźnie poruszony: i co teraz będzie? Na początku chciałem mu odpowiedzieć jak Boguś Linda, który w pamiętnych do bólu Psach odparł na podobne pytanie zadane mu przez innego towarzysza zatrwożonego nadchodzącymi "przemianami": jak to jak? Dobrze będzie, albo jeszcze lepiej... Nie byłem jednak nawet na to w stanie się zdobyć i po prostu wzruszyłem ramionami i rzuciłem krótkie: "nic". I w rzeczy samej skończyło się na jednym wielkim "nic". Ktoś w ogóle pamięta to wydarzenie?

Gdy tylko usłyszałem o tym, że znowu kogoś tam załatwiono na pustyni, to już wiedziałem ...

Marcin-K
9 stycznia 2020 09:27

25     1694    9

O wydarzeniu stymulującym intelektualnie

Miałem w głowie pomysł, by napisać kilka zdań o moich wrażeniach z lektury tomu II Baśni socjalistycznej, ale musiał się ów pomysł trochę w mózgownicy odleżeć. Można bowiem łatwo podpaść pod kategorię ludzi, których mój znajomy mający doświadczenia z pracy w korporacji, określa mianem "brązowych nosków". Chodzi rzecz jasna o podejrzenia o wazeliniarstwo - bo uprzedzając nieco fakty moja opinia o tej książce jest więcej niż dobra. Potem jednak pomyślałem sobie, że może jednak na stare blogerskie lata nie ma się co już przejmować, tylko pisać co się myśli. Poza tym wszystkim, być może zaglądają na SN nowe osoby, próbujące jakoś się odnaleźć w tematyce tu poruszanej, pomyślałem w związku z tym, że taka krótka recenzja może okazać ...

Marcin-K
6 stycznia 2020 14:27

32     1472    9

Cztery cztery siedem - zgłoś się.

Wczoraj wieczorem jak co dzień wracając z pracy dojechałem pociągiem skm do Pruszkowa,  w którym mieszkam. Już po wyjściu z podziemi czekała mnie dość interesująca niespodzianka. Oto nie bacząc na chłód i późną porę stała sobie przed dworcem grupka młodych mężczyzn w wieku poborowym. Trzech z nich trzymało dość pokaźnego rozmiaru baner w kolorze żółtym, a na tymże banerze widniały trzy duże czarne cyfry: 447. Kilku jeszcze młodzieńców kręciło się z kołonotatnikami, do których jak mniemam zbierano - a właściwie usiłowano zbierać - podpisy mające zatrzymać złowrogą ustawę wyprodukowaną w samym sercu Wielkiego Szatana. Mieli ci dzielni ludzie ze sobą jeszcze głośnik - nad świeżo wyremontowanym dworcem unosił się przesterowany delikatnie głos ...

Marcin-K
3 stycznia 2020 08:46

34     1462    7

Czy pisiory wywołały II wojnę światową?

Wiem dobrze, że góra SN niechętnie patrzy na wszelkie odnoszenie się blogerów do siebie i ja to doskonale rozumiem. Trzymam się z dala od wszelkich internetowych waśni i sprzeczek, bo mam ich w realu wystarczająco już dużo. No ale wiadomo - człowiek to tylko człowiek i nawet mnie, osobie mocno do internetowych emocji zdystansowanej, czasami potrafi się zagotować pod czajnikiem. Nie wiem, czy to wszystko spowodował wypierany stres około świąteczny, czy przemęczenie, ale coś mnie podkusiło wczoraj i zrobiłem coś, czego z zasady nie robię. Przeczytałem tekst imć Ewarysta Fedorowicza pod tytułem "Stalin - swołocz i antysemicka świnia". Tak, zdaję sobie sprawę, że powinienem swoje odczucia na temat tego tekstu schować w buty i jak to się mówi nie eskalować. Ni ...

Marcin-K
30 grudnia 2019 09:45

24     1425    5

Sławomir Martyniuk i Jacek Pinoczet

Święta spędziłem tak, że nie bardzo gdzie było uciec przed jedzeniem i - to najgorsze - przed telewizorem. Moja mama i siostra niestety mają taki zwyczaj, że gdy tylko mogą to sięgają po pilota i pławią się w rozrywce, którą należałoby uporządkować w formule trójkąta o takich oto wierzchołkach: seriale - programy rozrywkowe - wiadomości. Powtarzam - nie miałem ani możliwości ani też ochoty gdzieś się przed tym schować wszak tak się życie ułożyło, że widujemy się rzadko. Została mi więc telewizja wstrzyknięta, a właściwie wtłoczona w mózg ta telewizja z taką intensywnością, że nadal gdy tylko zamknę oczy to wtedy zaczynam widzieć reklamy albo Krzysztofa Ziemca. W tak zwanym międzyczasie, gdy tylko znajdowałem okazję, starałem się doczytywać II tom Baśni socjalistycz ...

Marcin-K
27 grudnia 2019 05:56

14     1267    3

Impiczment

Kiedy w 2005 roku jako słabo rokujący leming zdecydowałem się zagłosować na PiS miałem świadomość, że taki wybór oznacza również akceptację dla sporej ilości dziwnych osobników takich jak choćby Suski czy Karski. Wisiała też na tą partią dość specyficzna otoczka, pewnej że tak powiem ociężałości medialnej. Moi ówcześni znajomi z pracy nagle się rozpolitykowali i zostali nagle liberałami i nowoczesnymi tolerancyjnymi ateistami, choć jeszcze chwilę wcześniej jedli w spokoju pasztet podlaski z puszki i nie odróżniliby Jaskierni od Wrzodaka. Bardzo do nich trafiało to, że w takiej Platformie funkcjonowali ludzie nazywający się na przykład Waldy Dzikowski. Mówimy tu rzecz jasna już o najbardziej perwersyjnych obliczach tych specyficznych aspiracji s ...

Marcin-K
19 grudnia 2019 10:43

35     1456    8

Czy Tokarczuk będzie musiała oddać Skobla?

Jednak stosowana w literaturze fikcja jest zawsze jakimś rodzajem prawdy

Wciąż tkwię w stanie, w którym wszystko co aktualnie dzieje się w polityce wydaje mi się absolutnie nie warte już nie mówię tekstu, ale nawet chwilowego podwyższenia ciśnienia, choćby w jednej dziesiątej równego temu, gdy na przykład chcemy włączyć telewizor a nie wiemy gdzie jest pilot. Nie wiem – czy to już jakieś ostateczne wypalenie i nigdy nic już będzie takie samo, czy może nagle pojutrze obudzę się i znów jak dawniej zacznę się emocjonować tym, że na przykład jakiś Nitras powiedział kolejną bzdurę. Oby. W każdym razie zdarzają się tylko ledwie zauważalne drgnięcia powietrza, które przyciągają moje zainteresowanie – takowe pojawiło się, gdy przeczytałem u Kar ...

Marcin-K
7 grudnia 2019 19:29

47     2330    8

Banasiad

Przyznaję się bez bicia – idąc ulicą i obserwując jak służby miejskie zakładają te same co roku tandetne migające gwiazdki na latarniach wymyśliłem nagle tytuł tego tekstu. Tak bardzo mi się on spodobał, że stwierdziłem że dopiszę do niego tekst choćbym miał stanąć na uszach – choć praktycznie nigdy tego nie robię, najpierw muszę mieć jakąś szczątkę choćby treści, tytuł wymyślam często w ostatnich sekundach przed kliknięciem opcji publikuj. Potem jednak ten Banasiad leżał kilka dni w zamrażarce, bo najpierw Toyah napisał tekst o prezesie NIK-u który właściwie powinien zamknąć temat, a potem jeszcze ten nasz kochany smieciu wywalił tę swoją kolubrynę o niczym i jak widać powstanie z tego cały serial. Mam nawet dla smiecia podpowiedź, bo wielu producentów gier i ...

Marcin-K
6 grudnia 2019 08:32

39     2107    9

Czy Jaskowiak umie obsługiwać długopis?

Mam raz na jakiś czas tak, że patrzę na to wszystko, co nazywa się polityką, na te twarze, na tych wszystkich ludzi, media, dziennikarzy, publicystów i innych influencerów i pozwalam sobie na niedobre myśli w rodzaju: " niech oni wszyscy znikną gdzieś raz na zawsze". Te jesienne depresje są jak to się mówi "ponad podziałami". Staram się w takich chwilach za bardzo się PiS-owi nie przyglądać, bo wtedy z kolei sytuacja zaczyna przypominać tę, gdy człowiek wstaje rano jakiś taki nie bardzo, zły na wszystko, i w słonecznym porannym słońcu widzi, że jego ukochane cztery kąty wymagają solidnego remontu - ściany są brudne, meble stare, a pod szafą pająki założyły sobie własne niezależne państewko. łatwo wówczas o niesprawiedliwość. Bezprawie i n ...

Marcin-K
28 listopada 2019 10:39

33     1776    4

Prawico-polo

Toyah napisał wczoraj znakomity tekst na temat zadziwiającego cyklu żywotności rozmaitych "inicjatyw katolicko-prawicowych" w Polsce. Jedynie prawicowo-prawicowe partie i partyjki nabierają szwungu zawsze wtedy, gdy cała ta dobrze nam znana szajka z gdańskim rządem na uchodźstwie zaczyna mieć problemy. Ja osobiście jeśli miałbym cokolwiek do tego wszystkiego dodać, to dodałbym tylko tyle, że ktoś kto te "inicjatywy" projektuje, musi z pewnością znać stary patent z peerelowskich warsztatów samochodowych (jak jest dziś nie wiem, bo nie jeżdżę autem). W peerelowskich warsztatach, gdy jakiś klient się nie spodobał, wkładało mu się do felgi jakąś małą monetkę albo inną śrubkę. Niektórzy przyklejali ją taśmą, tak aby oderwała się dopiero po jakimś czasie. Fa ...

Marcin-K
19 listopada 2019 12:42

16     1345    6

Izrael ma atom i narracje, ale nie umie grać w piłkę

Ponieważ ostatnio mam bardzo dużo pracy, to właściwie nie oglądałem wczoraj meczu Izrael – Polska, który odbył się wczoraj w Jerozolimie a jedynie zerkałem od czasu do czasu na telewizor i słuchałem komentatorów. Gdy mecz ten wreszcie się skończył (wygraliśmy 2-1) nie mogłem przestać myśleć o Izraelu, i o tym, czym to państwo jest dzisiaj i jaki jest jego status.

Oto w 54 minucie meczu izraelski bramkarz nieudolnie odbija przed siebie piłkę po strzale Piotra Zielińskiego – ma Izraelita pecha, bo tuż obok stoi sobie właśnie nasz napastnik, Krzysztof Piątek i w swoim stylu wykańcza akcję na tak zwanego sępa. Jest to o tyle istotne, że napastnik ten ma pewien zwyczaj, który zresztą opatentował, - ale nie wchodźmy w świat tych przedziwnych ludzi - że po ...

Marcin-K
17 listopada 2019 10:25

25     1721    2

O wysuniętej szczęce socjaldemokracji i nie tylko...

Obejrzałem onetowy wywiad Kuźniara z Zandbergiem, który wypełnił niemal całą przestrzeń samochodu swoją głową, dolną szczęką i dłońmi. Wywiad ten trwał blisko pół godziny. Nie było to pół godziny stracone ponieważ patrząc na ruszającą się szczękę Zandberga nie mogłem przestać myśleć o jednym: czemu ten Zandberg w ogóle został powołany do zaistnienia w świadomości społecznej – bo dostał, przecież nie można chyba tak wsiąść sobie do onetowego auta ot tak sobie, i to w dodatku akurat teraz. Właściwie wyrwany zostałem z tych rozmyślań ledwie na sekundę, gdy Kuźniar na słowa Zandberga o tym, że on by chciał nam zafundować skandynawskie opiekuńcze państwo ale w polskiej wersji, wzdrygnął się i zaoponował: ale „w polskiej wersji to brzmi pejoratywnie pr ...

Marcin-K
11 listopada 2019 12:59

30     1251    3

Luter pracuje w TVN

Znów nie dzieje się nic takiego, czemu warto byłoby poświęcać tekst, przynajmniej jeśli chodzi o mnie, człowieka uwielbiającego sprawy „nieważne”. A jak już się nie dzieje zupełnie nic, to wtedy trzeba naprawdę mocno się schylać, żeby znaleźć jakiegoś małego choćby prawdziwka. No i znalazł się takowy – Szymon Hołownia się nazywa. Hołownia, który – jak donoszą media workerzy – ma kandydować na prezydenta, jako kandydat „obywatelski”.

Wiem, to totalny absurd, ale ja jakoś nie mogę przestać o tym myśleć. Bo co to znaczy: startuję w wyborach. Ktoś przecież musi za to „startuję” zapłacić. Ktoś musi to zorganizować, bo przecież nie mówcie mi, że Hołownia rano wstał z łóżka, pomodlił się gorliwie jak przystał ...

Marcin-K
9 listopada 2019 15:28

31     1816    9

Tusku, nie musisz.

Donald Tusk został oficjalnie zezłomowany. Wątek jego kandydatury przewijał się w dyskusjach na SN, więc wieczorową porą pozwolę sobie na mini komentarz w tej jakże ważkiej sprawie. Najczęściej nie trafiam ze swoimi przewidywaniami, ale tutaj mam odrobinę satysfakcji. Nie wierzyłem nigdy w powrót Tuska do „tego syfu, tego folkloru”. Nie miałem nigdy żadnego jasnego dowodu, po prostu miałem takie przeczucia.

Chciałoby się rzec wzniośle. Oto kończy się pewna epoka. Heros, geniusz, odpowiedź III rp na Jarosława Kaczyńskiego odchodzi do wtóru złorzeczeń osoby tak niemądrej i nieistotnej jak Hanna Lis, która - jak donoszą Karnowscy – zjechała go w tłicie jak wozaka i najpewniej dostanie za to po łapach od baronów. Ale cóż to zmieni? Ni ...

Marcin-K
5 listopada 2019 21:06

77     2291    7

Rzuć papierosy, zapal jointa i sprzedaj wszystko co masz

Moja mama, która jest - pomimo siedemdziesiątki na karku - nieuleczalnie uzależnioną palaczką obwieściła mi niedawno grobowym głosem: czy wiesz że w maju przyszłego roku nie będę mogła kupić sobie mentolowych slimów? Przyznaję że wówczas zrobiłem minę którą mógłbym zobrazować znów jedynie zdjęciem z zaskoczonym Pikachu, ale nie ma co powtarzać starych grepsów. Ja z kolei również byłem przez wiele lat uzależnionym palaczem. Dziś nie palę, ale za to "popalam", okazyjnie, raz na jakiś czas. Wiem, to okropne, ale za to piję niewiele alkoholu, prawie wcale. A jeśli już palę, to tylko cienkie mentole. Innego papierosa nie zapalę. W pierwszej chwili po usłyszeniu tej informacji ucieszyłem się - pomyślałem, no może wreszcie po p ...

Marcin-K
4 listopada 2019 10:00

53     2138    9

Pato-polityka i pato-prowokacja

To co za chwilę napiszę może zabrzmieć na pierwszy rzut oka mało odkrywczo. Czasami jednak trzeba wypowiedzieć dane słowo na głos, nawet jeśli będzie to na pozór truizm wszech czasów.

Polska polityka, a przynajmniej jej medialna facjata, dostosowała się w przeciągu ostatniego roku, dwóch, do tego co przeciętny Polak konsumuje z internetu, plotkarskich szmatławców i wyświetlaczy w autobusach. Ktoś powie: a co to za nowina? No jednak jest. Parafrazując mojego dobrego kolegę, który jest z urodzenia i przekonania czerwonym antypisowcem, a który uwielbia komentować rzeczywistość gdzieś mniej więcej od roku 2015 jednym jedynym zdaniem:

„Tak źle to jeszcze nigdy nie było”.

Wiadomo przecież, że na całym świecie, od USA po Grenlandi ...

Marcin-K
2 listopada 2019 11:47

31     1685    10

Strona 1 na 7.    Następna