-

Marcin-K

Artykuły użytkownika

Jakże ciężkie jest życie pisowca.

Bycie tak zwanym pisowcem było zawsze nie łatwe, dziś jednak jest to już właściwie przyjemność dedykowana jedynie największym koneserom. Bycie pisowcem dziś, to trochę tak jakby być morsem, czyli człowiekiem czerpiącym przyjemność z wpadania do lodowatego przerębla. Jest też trochę to podobne do losu trenera piłkarskiego w polskiej ekstraklasie, co ładnie ujął niegdyś znany z barwnych anegdot trener Łazarek. Przyrównał on paranie się trenerką do próby pocałowania tygrysa w de: ryzyko duże a przyjemność niewielka. 

A więc niegdyś, za czasów wrażego i ryżego reżymu pisowiec miał ciężko. Wiadomo dlaczego. Dziś ma on jednak dużo gorzej, bo coraz ciężej jest mu się wytłumaczyć ze swojego wyboru. Nie ma co wchodzić w szczegóły, widać to gołym okiem. Właści ...

Marcin-K
30 listopada 2018 11:09

102     2337    4

Początkujący nawigator nadaje z Holandii.

Zabierałem się do napisania tego tekstu jak pies do jeża. Z dwutygodniowego pobytu w Holandii wróciłem już kilkanaście dni temu i wciąż nie mogłem podjąć decyzji, czy w ogóle zabierać czytelnikom czas, bo właściwie nie mam stamtąd żadnych konkretnych informacji, mogących mieć wartość pasującą do tematów podejmowanych na SN. No cóż, jednak niech to pójdzie. Podzielę wpis na kilka oddzielnych wątków.

---

Zrezygnowałem z samolotu. Jestem dość nietypowym przypadkiem. W ogóle nie boję się latać, wręcz to bardzo lubię. Natomiast wraz z upływem czasu coraz gorzej znoszę lądowanie, ponieważ wtedy zaczyna mnie coś strasznie kłuć w skroniach. Ból jest nie do wytrzymania. Postawiłem więc na autokar. Podróż do Holandii tym środki ...

Marcin-K
22 września 2018 20:00

58     3064    12

Pielgrzymkowy epilog.

Gdy próbuję sobie przypomnieć jakieś konkrety z tych moich trzech pielgrzymek na Jasną Górę, to przede wszystkim stają mi przed oczami postoje między etapami. Etapy to były mniej więcej pięcio sześcio kilometrowe odcinki. Człowiek kładł się nawet na pięć minut, podkładał plecak pod głowę i zasypiał niczym bobas. Ktoś zwykle budził, jakimś szarpnięciem, albo ryknięciem w megafon.

Około 5:30 rano wstawało się, i trzeba było złożyć namiot. Wiadomo, górnicy mają ciężej, ale składanie namiotu wśród uginającej się od rosy trawy, kiedy w sierpniowe poranki bywało naprawdę chłodno, to była prawdziwa rozpacz. Nikt na nikogo nie czekał. Megafony zapowiadały że wyjście już za kilka minut. A jak człowiek raz się zgubił, gdzieś zapodział, to potem mógł już się ...

Marcin-K
12 sierpnia 2018 21:03

4     576    5

Pierwszy dzień Pielgrzymki - Idziesz dalej albo zostajesz.

Ponieważ kilka miłych osób pod moją poprzednią notką zaapelowało do mnie o napisanie jednak kilku zdań wspominkowych z Pielgrzymek do Częstochowy, postaram się spełnić to zapotrzebowanie. Od razu zaznaczę, że są to wspomnienia osoby wówczas bardzo młodej (na pierwszej Pielgrzymce byłem w wieku siedemnastu lat), a ich czas przypadł na wczesne lata dziewięćdziesiąte. Pielgrzymki dziś zapewne wyglądają inaczej, choć nie sadzę, by były to różnice diametralne. Pamięć już lekko się wytarła, i mogę wszystkiego dobrze nie przekazać. Upraszam się więc o wyrozumiałość. Postaram się skleić różne wspomnienia z trzech Pielgrzymek, jakby to była jedna.

Ostatniej nocy przed moją pierwszą Pielgrzymką nie spałem prawie w ogóle. Emocje nie pozwoliły. Raz, że miałem ...

Marcin-K
4 sierpnia 2018 21:06

2     482    9

Pielgrzymka to nie wycieczka, ale warto iść

Tekst ten powstał najzupełniej spontanicznie po wpisie Bożeny. Nie ma ładu i składu, ale chęć napisania go nie dała się ujarzmić.

 

Moje trzy Pielgrzymki na Jasną Górę odbyłem, gdy byłem szczurowatym i głupio zbuntowanym wyrostkiem. Była to połowa lat 90 tych, raczej ta pierwsza. Jak się tam znalazłem? W pewnym czasie, dzięki mojemu koledze z klasy, poznałem starsze od siebie towarzystwo, które udzielało się w tak zwanych oazowych klimatach. Dzięki nim przeżyłem pierwsze samodzielne wyjazdy (oprócz kolonii, ale to się przecież nie liczy). Pojechaliśmy na czuwanie do Częstochowy. Potem bywałem wielokrotnie na weekendowych wyjazdach do podwarszawskich Lasek. Mieszkaliśmy w przykościelnym domu. Dostawaliśmy tam śniadanie, obiad i kolację. Była tam herbata p ...

Marcin-K
2 sierpnia 2018 21:03

12     653    6

W Holandii bez zmian, ale wesoło

Moja kochana siostra mieszka i pracuje od dziesięciu lat w Holandii, czyli w kraju który wśród tak zwanej polskiej prawicy stał się niejako symbolem upadku zachodniej Europy. Słucham tego typu opinii z dosyć solidną rezerwą, ponieważ byłem tam osobiście wiele razy i jedyne co mogę stwierdzić, że prawda o tym państwie jest, jak to się ładnie mówi, złożona. Gdy znalazłem się tam pierwszy raz, owszem, przeżyłem mały szok kulturowy. Osób o tak zwanej ciemnej karnacji jest tam naprawdę masa. Zwłaszcza w dużych miastach. Mam tu oczywiście na myśli pełen przekrój narodowościowy i cywilizacyjny. Od Turcji po byłe kolonie holenderskie. Podczas moich licznych wizyt w Holandii, w czasie których zazwyczaj prowadzę tam zwyczajne życie wśród zwyczajny ...

Marcin-K
20 lipca 2018 20:03

39     1806    8

Majkro-sovt i Kaczyński zabierają wolność.

Pewna moja znajoma, o jak najbardziej nowoczesnych poglądach na świat, przyznała mi się, że spotkało ją coś, co może jest drobiazgiem, ale zdenerwowało ją okrutnie i do tej pory nie może się pozbierać. Owa znajoma wraz z rodziną zakupiła dobre pół roku temu - oczywiście przez net - bilety na koncert zagranicznej gwiazdy mający odbyć się za naszą zachodnią granicą. Gdy przyszedł czas, wyjechali całą brygadą do odpowiedniego miasta już dwa dni wcześniej, żeby przy okazji pozwiedzać i po prostu, jak to mówi młodzież, wyczilować się. Wszystko odbyło się zgodnie z planem i podobno było bardzo miło. I wtedy stało się coś dziwnego, to coś co wyprowadziło moją znajomą z równowagi. Gdy kilka godzin przed koncertem towarzystwo leniwie przygotowało się w hotelu na wyjście, do ...

Marcin-K
14 lipca 2018 20:37

20     1268    5

Bez tytułu...

Czasami głupio znów mieć poczucie, że się człowiek nie zawiódł. Absolutnie nie mogę powiedzieć, że jestem czymkolwiek zaskoczony. Dzisiejszy rocznicowo-pomnikowy wtorek upłynął mi niemal identycznie jak wcześniejsze, z tą różnicą, że moi niezawodni współpracownicy nie mogli odmówić sobie ponarzekania na „sparaliżowane miasto” i „łamanie prawa”, nie zabrakło też ironicznych uwag oraz grupowego przeglądania memów nawiązujących do pamiętnych schodów z Tytusa Romka i A'tomka.

Im dłużej tego wszystkiego słuchałem, tym bardziej rosło we mnie przekonanie, że ten pomnik, te miesięcznice, te niezborne, a niejednokrotnie niebezpiecznie zbliżające się do żenady, próby wyjaśnień bez kawałka wraku w dłoni, to wsz ...

Marcin-K
10 kwietnia 2018 19:13

2     766    2

Węgry, Węgry - nie powiem, zazdraszczam.

Zanim napiszę o sednie sprawy, to zaznaczę, że nawet na moment nie dałem się porwać trwającej od kilku lat fali entuzjazmu wobec Węgrów i tej ponoć wielkiej do nas sympatii. Nie to, że ich nie lubię, czy coś takiego. Absolutnie. Kiedyś sto lat temu na pielgrzymce do Częstochowy poznałem miłą dziewczynę z Węgier, ponieważ już wtedy, w pierwszej połowie lat 90-tych, było ich tam naprawdę sporo. Od niej nauczyłem się wówczas, jak się mówi po węgiersku 130 i 120. Nie wiem dlaczego to udało mi się na wiele lat zapamiętać, choć teraz już bym chyba tego nie powtórzył. Potem na mojej krótkiej emigracji w Holandii znów otarłem się na Węgrów i moje wrażenia były zdecydowanie niższej temperatury. W pamięci przetrwał jeden tylko z nich, który ...

Marcin-K
9 kwietnia 2018 19:26

6     685    2

Oto i on. Kazimierz "Novatorsky" Ujazdowski.

Wydawałoby się, że lista polityków, którzy po tym, jak już wreszcie uwolnili się z tego wstrętnego PiS-u, następnie w krótszym lub dłuższym "okresie czasu" dostali czegoś, czego określenie "szajba" w ogóle nie tłumaczy, nie będzie już poszerzana, a przynajmniej nie teraz, kiedy "żoliborscy zdrajcy" (made by T.Gryguć) są na fali. Nic z tego. Jest nowy kandydat na szaleńca i to w stanie ciężkim, a co gorsza dla niego samego, już chyba pewnych procesów odwrócić się w jego przypadku nie da.

Kazimierz Ujazdowski.

Właśnie ogłosił, że będzie startował w wyborach samorządowych. Chrapkę ma wyjątkowo wyostrzoną, bo marzy mu się wygryzienie z Wrocka samego spiżowego Dutkiewicza i ma zamiar tego dokonać pod auspicjami Pl ...

Marcin-K
3 kwietnia 2018 12:08

9     1117    0

Prezydent Duda może się pakować. Marek Suski odwołuje swoje poparcie.

Poseł Marek Suski to jeden z tych polityków, należących do słynnego już Zakonu PC, bez których – i piszę to bez cienia ironii – nie byłoby PiS-u. Mówi się o tym, że nie byłoby go bez Prezesa, natomiast, jak można domniemywać, sam Prezes ma na to zapewne nieco inne zdanie, ponieważ jak łatwo sprawdzić wielokrotnie mówił wyraźnie o tym, że polityka to gra wybitnie zespołowa i pojedyncza jednostka, nawet nie wiem jak wybitna, sama sobie w tej ciężkiej i niewdzięcznej robocie nie poradzi. Zakon PC, ten niesamowicie wyszydzany zespół na pozór szaro-burych, nieciekawych i nie nadających się do uwielbiania polityków, ma na co dzień bardzo ciężko, a potem, gdy któregoś z nich zabraknie, to zaczyna się kłopot. Nadchodzą cięższe ...

Marcin-K
1 kwietnia 2018 19:46

30     2025    2

Na prawo od obłędu.

Nie mam zamiaru udowadniać nikomu, że jakoś wyjątkowo znam się na polityce. Wydaje mi się też jednak, że obserwując ją przez lata, popełniając po drodze kilka pomyłek i obserwując jej dalekosiężne skutki, nabrałem trochę tak zwanego chłopskiego rozumu. Oddałem głos na PiS i nie jestem ani trochę zaskoczony tym, jak wyglądają te rządy. Wiedziałem, że będzie trudno, ciężko i że będą zakręty. No i są. Nie trudno było tak naprawdę przewidzieć, że będą czarne protesty, walka o demokrację, prośby o interwencje, i że od rana do wieczora będziemy słuchać, że Jarosław Kaczyński to Hitler, Putin, i że przede wszystkim jest on małym, złośliwym karakanem, a pomnik smoleński w ogóle nie powinien powstać, bo albo jest brzydki, albo ma stanąć nie w tym miejscu co trzeba, i że w ogóle to ...

Marcin-K
29 marca 2018 19:53

59     2023    1

Wielcy Socjaliści i Armand, który połknął kluczyk.

Udając się w piątek do pracy zachowałem się trochę jak bohater kreskówki. Szedłem przed siebie w kierunku stacji wukadki i nieco się wówczas zamyśliłem. Nagle zatrzymałem się i bez zastanowienia cofnąłem się dobre czterdzieści metrów, choć groziło mi spóźnienie. Musiałem jednak upewnić się, że to co mignęło mi przed oczami rzeczywiście istnieje. A jednak. Na drzwiach biblioteki miejskiej wśród wielu innych cennych informacji wisiał sobie taki oto plakat:

[Tutaj muszę wszystkich najmocniej przeprosić. Chciałem wkleić odpowiednie zdjęcie, ale pomimo wielu prób nie udało mi się to. Mam zdjęcie, jest wrzucone na fotosik, mam kod URL, ale nie wchodzi. Coś robię źle - jeśli jakaś dobra dusza mogłaby mi w tym pomóc, byłbym wdzięczny. Tymczas ...

Marcin-K
25 marca 2018 16:08

4     508    2

Wiecie, że jesteście odpowiedzialni za napływ imigrantów?

Jakoś tak się stało, że bardzo często obarcza się Polskę i Polaków o różne mniej lub bardziej straszne rzeczy i jak można sądzić będzie tak jeszcze przez wiele długich lat, tyle że czyny za które będziemy musieli się kajać będą coraz mocniej ciążyć nam na karkach. Można sobie żartować, że Polaków powinno się obwinić (i surowo oczywiście za to pokarać, a najlepiej po prostu ubezwłasnowolnić) za globalne ocieplenie, wojnę secesyjną w Stanach albo i za Apartheid. Ok, wielu z Was zapewne uśmiechnie się kąśliwie i ironicznie, ale niestety po tym co zaraz napiszę powyższe żarciki zaczną nagle błyskawicznie tracić swój komediowy potencjał.

„Krótko mówiąc, to my sami, jako społeczeństwo zawiedliśmy i wyhodowaliśmy sobie terrorystó ...

Marcin-K
23 marca 2018 18:31

9     956    2

PiS to nie socjalizm.

Narzekanie na to, że PiS jest partią socjalistyczną zaczęło się już dawno temu, jeszcze za czasów pierwszych Piastów, albo jeszcze dawniej nawet. Mówię tu o opiniach ludzi, którzy lubią myśleć o sobie jako o prawicowcach. Lemingi nie pozwoliłyby sobie nazwać PiS-u partią socjalistyczną, bo jak to się mówi: na pieszczoty trzeba zasłużyć. Faszystowska, nazistowska, bolszewicka nawet (vide Kukiz Paweł)? Proszę bardzo. Watykańska? Nie ma problemu. Ale socjalistyczna? Tak więc ten zarzut socjalizm pada tylko i wyłącznie tam, gdzie stoi przysłowiowa już tabliczka z napisem: „Na Prawo Od PiS-u”. Nie jest łatwo jej dostrzec co prawda, potrzebna jest do tego już nie lornetka, ani lupa, a chyba raczej mikroskop, ale jednak politykę informacyjną &bdq ...

Marcin-K
18 marca 2018 15:18

117     3143    2

Cudeńko. Niemcy marzą o bojkocie Mundialu w Rosji.

Zawsze trzeba uważać na to, co się czyta w internecie. Przez ostatnie kilka dni przez portale internetowe przemknęła fala artykułów mniejszych i większych, w których snuto rozmaite rozważania, dające się podsumować tak: czy mianowicie po wypadkach w Anglii związanych z wiadomym zabójstwem, piłkarska kadra Polski nie powinna przypadkiem zbojkotować zbliżający się wielkimi krokami rosyjski mundial? Artykuły te to typowa dla dzisiejszych mediów sklejka z różnych nie dających się szybko potwierdzić wypowiedzi, cytatów z gazet, głosów z kuluarów i podobnego sortu badziewia. Było tego naprawdę sporo i mundialowe klikbajty fruwają po portalach wszelkiej maści. Najbardziej dorodnego bałwana ulepiło oczywiście niezawodne „wPolityce&r ...

Marcin-K
16 marca 2018 11:07

11     1036    4

Czy wypada podawać chipsy na obiad?

Od kilku dni You Tube nie pozwala mi w spokoju raczyć się prawicowym internetem - nieustannie stręczy mi reklamę pewnego pomarańczowego banku o konotacjach niderlandzkich.

Pomarańczowy bank wyprodukował coś, co nazywa się dziś jakże pięknie reklamą społeczną. Scenariusz omawianego tu dzieła jest bardzo prosty, niewymuszony i naturalny ze wszechmiar - postawiono stolik, na nim z kolei ustawiono akwarium wypełnione "losowymi" pytaniami. Na krzesełkach zasiadają dwie osoby, już na pierwszy rzut oka pochodzące z innych bajek, które odpowiadając na "losowo" wygarnięte z akwarium pytania natury filozoficznej mają pokazać widzowi, że można się pięknie różnić, mniej więcej tak, jak niegdyś to potrafili robić Wałęsa z Michnikiem. "Co nas łączy?" - ...

Marcin-K
13 marca 2018 19:08

9     909    4

A czy ty boisz się cudzoziemców?

Jadąc w ostatni piątek warszawską SKM-ką z nudów zacząłem zerkać na ciekłokrystaliczny kołchoźnik, na którym jeszcze do niedawna bez żadnej żenady puszczano „newsy” z portalu NaTemat.pl. Leciały wtedy na zmianę newsy o faszystach z PiS-u oraz o faszystowskich księżach katolickich. Potem z przyczyn mi nieznanych nastąpiła długa przerwa, aż w końcu kołchoźniki na nowo podjęły walkę z resztkami warszawskiej reakcji. Tym razem zapętlono coś, co dziś zazwyczaj nazywa się reklamą społeczną, w tym wypadku miała ona nośne hasło: Warszawiacy nie boją się cudzoziemców. Estetyka tegoż spotu nie była jakoś strasznie oryginalna. Przez ekranik przewijały się różne postacie – dzieci, mechanik samochodowy, potem jakaś klasyczna rodzina, a na koniec pokazan ...

Marcin-K
25 lutego 2018 19:09

19     1098    4

Oczko się odkleiło temu Ryszardu (Hiper-Gambit)

Przyznam się do małej słabostki. Zawsze chciałem napisać tekst o Ryszardzie Czarneckim. Jak dotąd nie udało mi się spełnić tego marzenia, ponieważ nic ciekawego z nim się w mojej opinii nie działo. Ryszard Czarnecki był po prostu Ryszardem Czarneckim w sposób jednoznaczny. Nie było jak do niego podejść, bo z każdej strony był dokładnie taki sam, obły, bez żadnych kantów i krzywizn. Czego tu się właściwie czepnąć? Że jako jeden z pierwszych polityków prowadził swój własny, niezwykle interesujący i pasjonujący, blog? Albo że skakał z partii do partii i nie bacząc na ironiczne uśmieszki dopychał się do coraz lepszych posad? To, że ma tak naprawdę na imię Richard też jest średnio nośne i bardzo już sprane. Wszystko jednak ma swój kres - Ryszard Czarnecki ...

Marcin-K
8 lutego 2018 12:19

7     891    2

Smog, smog na ulicach i Plac Zawiszy

Moja trasa do pracy wygląda tak, że codziennie dwa razy jestem zmuszony zjawić się na warszawskim Placu Zawiszy. Jest to miejsce z wielu względów dla mnie ważne, ale zanim do tego dojdę, opowiem małą anegdotkę. Jakiś czas temu byłem świadkiem takiego oto dziwacznego zdarzenia.

Pewnego mroźnego poranka czekałem grzecznie na zmianę świateł, bo chciałem przejść na drugą stronę Alej Jerozolimskich, rozdzielonych w tym miejscu wyspą tramwajową. Jest to w ogóle miejsce niesamowite, za każdym razem, gdy tam jestem, zastanawiam się, jak to możliwe, że nie ginie na tym placu codziennie przynajmniej ze dwadzieścia osób. Sygnalizacja jest tam ustawiona bowiem tak, że nie da rady przejść z jednej strony arterii na drugą za, tak zwanym, jednym rzutem. Choćbyśmy szli szybciej ...

Marcin-K
28 stycznia 2018 19:27

11     617    7

Strona 1 na 2.    Następna